Zach Cregger przygotowuje się na ukrzyżowanie przez Resident Evil fanów, jeśli jego film odbiega od fabuły gry
Ale twierdzi, że jego film zaoferuje doświadczenie bardziej zbliżone do ukochanej serii Capcom.
Na reżysera Zacha Creggera patrzi całkiem sporo osób na Resident Evil, nie dlatego, że nie znamy Resident Evil na dużym ekranie, ale dlatego, że powstało mnóstwo Resident Evil adaptacji o niezwykle zróżnicowanej jakości. W rzeczywistości można by nawet powiedzieć, że film może być po prostu dobry i ponadprzeciętny Resident Evil.
Mimo to, jak zdają się pokazywać recenzje filmu The Super Mario Galaxy Movie, istnieją dodatkowe pułapki przy adaptacji gry wideo, przede wszystkim w sposobie, w jaki odzwierciedla materiał źródłowy i oddaje hołd lore szerszego uniwersum, w którym się rozgrywa.
Cregger wydaje się być dobrze zaznajomiony z ciężarem tych oczekiwań, ponieważ w wywiadzie dla The New York Times wspomniał, że w pełni spodziewa się, iż fani go "ukrzyżują", jeśli jego film zbyt bardzo odbiegnie od fabuły ustanowionej w grach. Choć film będzie oryginalną historią osadzoną w świecie Resident Evil bez ulubionych postaci fanów, wydaje się, że nadal odzwierciedla formułę gier, ponieważ Cregger dodaje następujące elementy.
"Uwielbiam myśl o tym, że jestem zmierzony ze światem, który jest zdeterminowany, by cię unicestwić. Po prostu jest fajnie i nie widziałem filmu, który oferuje takie doświadczenie."
Cregger wydaje się też mieć pasję do gier wideo, tak bardzo, że gdy ogląda telewizyjną lub filmową adaptację gry, myśli: "Nie psuj mi tego", więc mam nadzieję, że czeka nas epicki horror, gdy Resident Evil zadebiutuje w przyszłości.







