Zawodnicy Manchester City zwrócą kibicom bilety po "upokarzającej" porażce 1-3 w Norwegii
Zawodnicy Man City wiedzą, że naprawdę popełnili błąd w Bodø.
Manchester City poniósł katastrofalną porażkę z FK Bodø/Glimt w Lidze Mistrzów podczas przedostatniej fazy ligowej, co może mieć konsekwencje, ponieważ City musi wygrać nadchodzący mecz w przyszłym tygodniu, aby zapewnić sobie miejsce w pierwszej ósemce i uniknąć walki barażowej fazy pucharowej.
Drużyna Pepa Guardioli po raz pierwszy pojechała do Norwegii, by zmierzyć się z drużyną, która zakończyła sezon zasadniczy 30 listopada (zajmując drugie miejsce w norweskiej lidze Eliteserien za Vikingiem) i do tej pory grała tylko mecze Ligi Mistrzów oraz kilka meczów towarzyskich... i mimo to ponieśli porażkę 1-3, a zdobywca Złotej Piłki Rodri otrzymał czerwoną kartkę. Erling Haaland nawet powiedział, że wynik był "żenujący".
Około 374 kibiców Manchesteru City przyjechało do Norwegii, gdy temperatury były poniżej zera, aby oglądać mecz, i wiedząc, że ich zawiedli, zawodnicy postanowili pokryć koszty biletów dla kibiców. Grupa kapitanów City, w składzie Bernardo Silva, Ruben Dias, Rodri i Erling Haaland, powiedziała, że "nasi kibice znaczą dla nas wszystko. Znamy poświęcenie, jakie ponoszą nasi kibice, podróżując po świecie, by nas wspierać zarówno u siebie, jak i na wyjeździe, i nigdy nie będziemy tego lekceważyć. To najlepsi fani na świecie."
"Zdajemy sobie również sprawę, że kibice, którzy wspierali nas w przenikliwym zimnie podczas trudnego wieczoru na boisku, było dużo podróży", dodali zawodnicy. Bilet na mecz kosztował około £25, więc gracze zapłacą około £9,357. "Pokrycie kosztów tych biletów dla fanów, którzy podróżowali do Bodo, to minimum, co możemy zrobić."
Według BBC gest ten został dobrze przyjęty przez klub kibiców (OSC), a niektórzy kibice już wcześniej poprosili o zwrot biletów. Manchester City rozpoczął bardzo nierówny rok 2026, z dwoma porażkami i trzema remisami we wszystkich rozgrywkach.
