MotoGP zmierza w ten weekend do Malezji, ale uwaga na konferencji prasowej została skupiona na Hiszpanii, po tym jak niszczycielski zimny front spowodował prawie sto ofiar i poważnie uszkodził obiekty toru w Walencji.
Tor poinformował, że chociaż parking i droga prowadząca do toru zostały zniszczone, sam tor jest w dobrym stanie. Mimo to wszyscy hiszpańscy piloci są zgodni co do tego, że GP Walencji, zaplanowane na 15-17 listopada, w ogóle nie powinno się odbyć.
Jorge Martín, lider mistrzostw świata, poprosił MotoGP o jak najszybsze podjęcie decyzji i uważa, że z szacunku nie powinno jej tam być. Marc Márquez, ośmiokrotny mistrz świata, który w tym sezonie walczy o trzecie miejsce, jest bardziej dosadny: "z etycznego punktu widzenia byłby to błąd".
"Debata na temat Grand Prix nie ma sensu, dla mnie błędem jest mówienie o tym, kiedy są ludzie, którzy stracili swoje domy, my straciliśmy życie". Dla niego jedynym sposobem, który miałby sens, gdyby było wszystko, wszystkie pieniądze zarobione w wyścigu byłyby przeznaczone dla rodzin, które straciły wszystko.
