Szokujące zdenerwowanie AC Milan we wczorajszym meczu barażowym o awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów z Feyenoordem będzie miało swoje konsekwencje. Nastąpiło to zaraz po szaleństwie zakupów na zimowym rynku transferowym z pięcioma nowymi nabytkami, w tym Joao Felixem z Chelsea, Kyle'em Walkerem z Manchesteru City i Santiago Giménezem... z Feyenoordu.
Ich wczesne odpadnięcie z Champions League, bez awansu do rundy 16 (zostali wyeliminowani w dogrywce), oznacza, że stracą do 11 milionów euro. Mecz był tragiczny dla Rossoneri, a większość, jeśli nie cała wina spadła na Theo Hernándeza, który zobaczył drugą żółtą kartkę i został usunięty z boiska w 51. minucie... za udawanie wślizgu. Pierwszym z nich było niepotrzebne chwytanie za koszulę.
Pomimo tego, że trener Sérgio Conceição oczyścił Hernándeza z zarzutów ("sędzia był surowy, powinien był dać mu ostrzeżenie, nie jesteśmy źli na Theo, ale na siebie"), prasa i kibice we Włoszech biją się na francuskiego zawodnika. "Theo zawsze nurkuje. To nie pierwszy raz, kiedy to udaje. Tym razem znalazł sprawiedliwego i surowego sędziego, który go ukarał. Ale najgorszą rzeczą była pierwsza żółta kartka, tam zachowywał się w dziecinny sposób - powiedział legenda Milanu Fabio Capello na antenie Sky Sports.
Theo Hernández zostanie ukarany w Mediolanie
Według La Gazzeta dello Sport, która uważa to za "zdradę stanu", zawodnik zostanie ukarany grzywną. "Klub podjął już pierwszą decyzję: zawodnik zostanie ukarany grzywną. Oczywiście, piłka nożna pozostaje sportem zespołowym, wszyscy razem wygrywają i przegrywają, itd. itp. Ale tutaj, cofając się tropem tych dwóch ostrzeżeń, znajdujemy się na skraju rzeczywistości. Coś, co wykracza poza logikę tego, co wytłumaczalne."
Co gorsza, odnowa, której pragnął Theo, jest teraz dalej niż kiedykolwiek (przynajmniej według tego źródła). Hernández chciał kontynuować grę w Milanie, żądając pensji w wysokości około 7 milionów, podobnie jak Rafael Leão, najlepiej opłacany zawodnik w drużynie, ale umowa "od kilku tygodni stoi w martwym punkcie"... i teraz jest to o wiele bardziej prawdopodobne. Hernándezowi kończy się kontrakt w 2026 roku, ale klub prawdopodobnie sprzeda go latem, "częściowo dlatego, że cykl wydaje się być zakończony, a częściowo dlatego, że jest to ostatnia szansa Milanu na zarobienie na jego transferze".
