Jeśli jesteś wystarczająco dorosły, prawdopodobnie śledziłeś losy Alfa, kochającego koty (w najbardziej niewłaściwy sposób) kosmity, który trafił do rodziny Tannerów w latach 80., gdzie stał się najlepszym przyjacielem środkowego dziecka Briana Tannera, uroczo granego przez Benjiego Gregory'ego.
Teraz TMZ donosi, że Gregory niestety zmarł. Gregory i jego pies służbowy zostali znalezieni martwi na parkingu w Arizonie w zeszłym miesiącu. Nie podano przyczyny śmierci, ale jego siostra Rebecca powiedziała TMZ, że Gregory miał problemy zarówno z depresją, jak i chorobą afektywną dwubiegunową, a także miał bardzo trudności ze snem.
Benji Gregory miał 46 lat. Wielkie dzięki za wszystkie wspaniałe śmiechy i rozrywkę.
