Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
recenzje
007 First Light

007 First Light

IO Interactive chce nakarmić naprawdę wygłodniałą publiczność Jamesa Bonda ambitną grą akcji i przygodową, która radzi sobie bardzo dobrze, ale jednocześnie ma pole do poprawy.

HQ

To odważne zadanie, które IO Interactive podjęło przy tworzeniu 007 First Light. W czasach, gdy franczyza Jamesa Bonda jest najbardziej burzliwa, twórcy Hitmana podjęli się działania, tworząc naprawdę oryginalną historię skupioną na niezwykle sławnym szpiegu granym przez Iana Fleminga. Celem nigdy nie było stworzenie zapomnianego filmu powiązanego z filmem ani nawet sięgnięcie do dziedzictwa FPS-ów tej serii. Zamiast tego IO Interactive zdecydowało, że nadszedł odpowiedni moment na grę akcji z udziałem Bonda, ale nie tylko to, ale także pełnoprawną historię genezy, której filmy rzadko poruszają.

Tak więc to, co mamy z 007 First Light, jest czymś bardzo wyjątkowym na wiele sposobów. Jest ambitna i efektowna, autentyczna i ekscytująca, a dla fanów Bonda, którzy desperacko szukają jakiegokolwiek znaku życia w tej serii, to niemal pozycja obowiązkowa. Ale jest też problem z 007 First Light; IO Interactive, mimo swojej genialności w tworzeniu gier Hitman, nie jest szczególnie znane z tworzenia projektów akcji i przygodówek. Czy więc przeszli przeciwności i dostarczyli tytuł, który wyniesie IO Interactive na prawdziwą czołówkę elity twórców gier?

HQ

Zanim odpowiem na to pytanie, spójrzmy na grę przez bardziej analityczny punkt widzenia. Na początek, jako doświadczenie związane z Bondem, IO Interactive wykonało zadanie z wyróżnieniem. Patrick Gibson to wspaniały wybór jako James Bond, a sposób, w jaki ta postać została napisana i zagrana, sprawia wrażenie świeżego, ale znajomego spojrzenia na legendarnego szpiega, który wciąż zachowuje jego elegancki urok, dowcipny styl, niezachwianą determinację i zamiłowanie do wszystkiego, co związane ze stylem i klasą. Bond to mężczyzna, którym wszyscy mężczyźni chcą być, i z którym chcą być wszystkie kobiety, i choć może to brzmieć jak męskie szowinistyczne bzdury, to jest to podstawowa zasada postaci i coś, do czego IO Interactive podchodzi z ostrożnością i z perfekcją nad tym pokonuje. Poza tym szersza obsada gra swoje role i dostarcza interesujące postacie, nawet jeśli tu i ówdzie wciąż pojawiają się charakterystyczne dla Bonda ozdoby dla oka. Więc zasługa dla IO Interactive za skuteczne przeprawienie się przez rzekę kobieciarstwa marki, której nawet filmy dziś prawdopodobnie obawiają się przekroczyć.

To jest reklama:

A kontynuując na froncie obligacji, mamy wszystkie inne obszary, w których oczekujemy, że pewne obietnice zostaną dotrzymane. Mamy okazję zobaczyć Aston Martiny, martini na potrząsanie, a nie mieszanie, broń Walther PPK, pociski Pen, paski do zegarków laserowych, telefony z rzutkami i mnóstwo innych gadżetów opracowanych przez Q. Jeśli chodzi o doświadczenie związane z Bondem, 007 First Light naprawdę zdobywa najwyższe oceny, dostarczając świat, który wydaje się równie autentyczny jak filmy, a miejscami nawet bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę bliznę Bonda w tej wersji...

Rozwijając to, IO Interactive zabiera nas na podróż po świecie, która zabiera nas od siedziby MI6 i londyńskich klubów nocnych, przez spokojne wyspy wietnamskie, europejskie dwory, a nawet do Arktyki i koła podbiegunowego. To naprawdę ambitna gra, jeśli chodzi o to, dokąd zabiera gracza w rolę Bonda, a sposób, w jaki każdy biom i lokacja są przedstawione, jest pełen kolorów i życia, że nie sposób nie zachwycić się skutecznością Glacier Engine.

007 First Light007 First Light
007 First Light007 First Light
To jest reklama:

Ale tu zaczynamy doświadczać kilku potknięć, bo spośród wszystkich rzeczy, które 007 First Light robi wyjątkowo, jest też wiele rzeczy, które robi po prostu dobrze. IO Interactive nigdy nie udowodniło, że jest szczególnie skutecznym opowiadaczem historii w serii Hitman, ale nie było to problemem podczas tych gier ze względu na nacisk na swobodę gry. 007 First Light musi być niezwykle ostry na krawędzi narracji, serwując zwięzłe i skuteczne dialogi oraz bezbłędnie rozwijając postaci zarówno bohaterów, jak i antagonistów. Niestety, ta gra nie ma takiego poziomu dopracowania. Fabuła nie ma takiego uderzenia, jakiego byś chciał, a złoczyńcy, na przykład, nie mają zapadającej w pamięć aury, którą zwykle mają wielcy złoczyńcy Bonda. Zaznaczę, że IO Interactive wyraźnie ma większe ambicje, by dalej rozwinąć swoją historię, więc być może to po prostu pierwszy akt szerszej opowieści, ale mimo to 007 First Light mogłoby skorzystać na bardziej zwartej narracji i dialogach.

Podobnie, i to być może największy wad 007 First Light, wydaje się, że gra mierzy się z pewnym kryzysem tożsamości z perspektywy rozgrywki. To nie jest katastrofalny problem, ale ta gra funkcjonuje w pewnym zawieszeniu, gdzie nie jest ani stylową i dynamiczną grą akcji przygodową jak Uncharted, ale też brakuje jej wszechstronności i swobody gry Hitmana. A jednak próbuje dać ci to, co najlepsze z obu światów, a niestety nikt nie wygrywa z tej decyzji. Jest kilka oszałamiających momentów scen, ale nie wystarczająco, by wynieść film na szczyty Uncharted, a nawet Tomb Raidera. Są obszary przypominające piaskownicę, gdzie masz większą swobodę w wykonywaniu zadania, ale w porównaniu z Hitmanem gra jest niemal po torach i bardzo trudno odejść od planu lub nawet nie wykonać misji. A wszystko to łączą niepotrzebne sekwencje jazdy przez Londyn czy Afrykę Północną, które bardziej przypominają interaktywną reklamę Land Rovera niż kluczową część szerszego doświadczenia.

Chodzi o to, że 007 First Light działa z perspektywy rozgrywki, ale jej elementy sandboxowe i skoncentrowane na sprawczości graczy są cieniem tego, co oferuje Hitman, podobnie jak najlepsze momenty akcji i przygodówki nie robią większego wrażenia, czasem wręcz wydają się nieco inne niż opowieść o Bondzie. Po napisach końcowych widać, że IO Interactive musi albo bardziej skupić się na tym, co robi najlepiej, oferując bogate i niemal nieskończone piaskownice, albo skupić się całkowicie na bardziej liniowym projektowaniu akcji i przygodówki, ponieważ ten kompromis i równowaga nie sprawiają wrażenia połączenia, które pozwoliłoby na dodatkowe historie.

007 First Light007 First Light
007 First Light007 First Light

Ostatecznie najbardziej imponują momenty 007 First Light, gdzie rozgrywka schodzi na dalszy plan i próbujesz przekonać króla piratów, by nie karmił cię swoim aligatorom lub jedziesz do olśniewającej rezydencji w górach Czarnogóry. To wtedy, gdy gra się wyluźnia i każe ci poruszać się po ograniczonym obszarze, widząc, jak eliminujesz nieświadomych przeciwników tymi samymi technikami eliminacji, a nawet po prostu biegniesz i strzelasz jak w rozdziale historii Call of Duty, wtedy 007 First Light potyka się i potyka. Gdybyś nie wiedział lepiej, mógłbyś być przekonany, że 007 First Light to próba innego dewelopera, by naśladować formułę Hitmana od IO Interactive...

Więc tak, 007 First Light ma sporo trafień i sporo pudłów. Odpowiadając na wcześniejsze pytanie, w tej grze jest wystarczająco dużo, by dać ci zaufanie do IO Interactive i jego szerszej wizji tego stylu gry o Jamesie Bondzie, z dużą ilością ambicji i jakości wybijającej się z każdej szczeliny. Ale jest też wyraźne pole do poprawy, które sprawiłyby, że ta gra nie była tylko przyjemnym i świetnym projektem akcji i przygodowym, a stałaby się czymś naprawdę nie do przegapić. Na razie spodoba ci się 007 First Light, ale to nie jest Uncharted 4 ani Hitman 3.

08 Gamereactor Polska
8 / 10
+
Fantastyczne i autentyczne podejście do nazwiska Bond i jego franczyzy. Naprawdę ambitna podróż po świecie. Patrick Gibson to wspaniały 007. Glacier Engine jest zdumiewający. Doskonała platforma do budowania.
-
Narracja i rozwój postaci czasem pozostawiają trochę do życzenia. Filozofia rozgrywki jest trochę zagmatwana i nie wydaje się wiedzieć, czy chce być Uncharted, czy Hitmanem. Kilka błędów i awarii tu i ówdzie do naprawienia.
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty

007 First Light Score

007 First Light

RECENZJA. Przez Ben Lyons

IO Interactive chce nakarmić naprawdę wygłodniałą publiczność Jamesa Bonda ambitną grą akcji i przygodową, która radzi sobie bardzo dobrze, ale jednocześnie ma pole do poprawy.



Wczytywanie następnej zawartości