Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
recenzje
1348 Ex Voto

1348 Ex Voto

Studio Sedleo debiutuje z niezwykle ambitną grą i doceniamy efekt końcowy, nawet jeśli są tu pewne niedociągnięcia.

HQ

Średniowiecze w Europie było brutalnym okresem dla większości ludzi. Jeśli nie byłeś na samym szczycie hierarchii społecznej, wśród szlachty, królów czy papieża, życie było zazwyczaj krótkie, trudne i często dość nieprzyjemne. Nie było jednak lepiej, gdy dżuma regularnie przetaczała się przez kontynent falami, pozostawiając całe wioski opuszczone. Najbardziej znana z nich, śmierć, dotarła w 1347 roku do sycylijskiego portu Mesyny, po czym choroba rozprzestrzeniła się jak pożar po Włoszech, a później w całej Europie. W wielu włoskich miastach zmarło od 40 do 80 procent ludności, a gdy epidemia ostatecznie ustąpiła, historycy szacują, że około jedna trzecia populacji Europy zmarła.

To nie jest przyjemny okres w historii, ale właśnie dlatego oczywiste jest, by użyć go jako scenerii gry. I dokładnie to zrobiło studio Sedleo z 1348: Ex Voto, wydanym przez Dear Villagers i wydanym dziś, 12 marca, na PC i PlayStation 5.

1348 Ex Voto
To jest reklama:

W 1348: Ex Voto grasz jako rycerka Aeta, którą poznajemy w pierwszej scenie gry razem z jej przyjaciółką Bianką. Bianca jest zakonnicą, ale mimo ślubów uczy Aetę walki na miecze. Już tutaj gra zaczyna wyznaczać swój temat, gdy dialog kręci się wokół tego, jak trudno jest być kobietą w tym okresie i jak niewiele okazji miały kobiety w praktyce, by podejmować własne decyzje dotyczące swojego życia. Jako nauczyciel historii nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to całkiem ciekawy punkt widzenia, bo nie jest to coś, co widzi się codziennie w podręcznikach historii. Niezależnie od tego, czy chodzi o płeć, hierarchię czy inny narracyjny punkt widzenia, zawsze mile widziane są gry próbujące opowiadać historie z innych perspektyw, a Sedleo znalazło tu taką, która naprawdę działa.

Wkrótce po tym spotkaniu miasteczko, w którym przebywają, zostaje zaatakowane. Dzwony kościelne biją, dym unosi się ponad dachami, a pośród chaosu Bianca zostaje porwana przez grupę zbirów. Aeta składa wtedy przysięgę, tzw. "ex voto", by odnaleźć przyjaciela na nowo. Stąd pochodzi tytuł gry, a także punkt wyjścia dla reszty fabuły. Stamtąd Aeta wyrusza w podróż po włoskiej wsi w poszukiwaniu Bianki. Gra ma bardzo liniową strukturę, więc przechodzisz przez poziomy, gdzie struktura jest prawie zawsze taka sama. Przebiegasz krótki dystans, napotykasz małą grupę wrogów, pokonujesz ich i idziesz dalej do kolejnego obszaru. Jeśli przegrasz, wracasz do punktu kontrolnego, który czasem znajduje się dość daleko w poziomie.

Nie przeszkadza mi liniowość – może być przydatnym narzędziem do wyznaczania, ale elementy takie jak tempo i scenografia muszą być w stanie zrekompensować brak swobody. Niestety, nie zawsze tak jest tutaj. Gra szybko zaczyna wydawać się trochę monotonna. Nie tylko dlatego, że różnorodność wśród przeciwników jest dość ograniczona. W danym rozdziale, który może zająć pół godziny, jeśli pokonasz wszystkich przeciwników, często kończysz z około dziesięcioma do dwunastu przeciwnikami łącznie. To niewiele, a gdy zachowują się podobnie, walki szybko zaczynają się do siebie przypominać.

1348 Ex Voto
To jest reklama:

System walki jest prosty w zasadzie. Musisz odpowiednio wyczuć ataki, parować ciosy przeciwnika i uderzać, gdy pojawi się okazja. Oznacza to, że szybko poznajesz wzorce swoich przeciwników, co jest również zamierzeniem. Na przykład chłop z widłami prawie zawsze dźga dwa razy, a potem wykonuje dłuższy atak do przodu, i wtedy musisz odpowiedzieć. Problem polega na tym, że gdy przeciwnicy mają tylko dwie lub trzy warianty ataków, walki szybko zaczynają przypominać coś, co trzeba zapamiętać, a nie coś, na co reagujesz.

Walki z bossami to jedne z miejsc, gdzie projekt gry zaczyna naprawdę frustrować. Działają tak samo jak zwykłe walki, tylko z dłuższymi wzorami i surowszymi karami za błędy. Musisz ciągle czekać na odpowiedni moment, parować w idealnym momencie i uderzyć ponownie w krótkim czasie. Oznacza to, że nigdy tak naprawdę nie wolno walczyć swobodnie ani używać bardziej kreatywnych ataków. Zamiast tego staje się ćwiczeniem w zapamiętywaniu wzorców bossa, a gdy w końcu wygrasz, czujesz się bardziej jak coś, co już rozgryzłeś, niż coś, o co walczyłeś.

1348 Ex Voto

Gra też nie wyjaśnia dobrze swoich systemów. Przykładem jest system umiejętności w grze, który odkryłem przypadkiem, gdy w menu poprawiałem ustawienia graficzne. Nagle stało się jasne, że można ulepszać miecz i odblokowywać różne umiejętności, ale gra nigdy nie wskazywała, że taki system w ogóle istnieje. To nie jest powód do zniechęcenia, ale jest to nieco irytujący znak, że Sedleo czasem wzięło na siebie więcej, niż jest w stanie udźwignąć.

A potem są wszystkie błędy.

Jedną z pierwszych rzeczy, które zauważyłem, było to, jak ograniczone jest menu ustawień gry. Grałem myszką i klawiaturą, a czułość myszy była bardzo wysoka. Nawet najmniejsze ruchy sprawiały wrażenie, jakby kamera obracała się do połowy. Moja mysz jest już ustawiona na najniższą czułość, której zwykle używam, więc niewiele mogłem z tym zrobić. Gra po prostu nie oferuje opcji regulacji czułości myszy, więc trzeba się z tym pogodzić.

Dodatkowo nie ma opcji zmiany rozmiaru czcionki w menu czy polach tekstowych gry. Oznacza to, że jeśli siedzisz w pewnej odległości od ekranu lub grasz na większym, wysokorozdzielczym ekranie, czytanie części tekstu może być naprawdę trudne.
Ustawienia graficzne też nie są zbyt rozbudowane. Możesz regulować najczęstsze rzeczy, takie jak bloom i antyaliasing, ale nie ma opcji generowania klatek ani ray tracingu. To samo w sobie nie byłoby dużym problemem, gdyby gra wyglądała fantastycznie, ale niestety tak nie jest.

1348 Ex Voto

Krajobrazy potrafią być naprawdę piękne, ale modele postaci często wyglądają dziwnie. Wielu z nich ma żółtawy odcień skóry i chorobliwy wygląd, co niemal sprawia wrażenie, jakby cierpiały na żółtaczkę. Może to być celowy wybór stylu, by podkreślić obecność zarazy, ale nie jestem do końca przekonany, że taki jest zamysł. Widać, że twórcy zastosowali motion capture w niektórych przerywnikach filmowych, bo mimika jest naprawdę dobra. Jednak tekstury są często szorstkie, co sprawia, że ogólne wrażenie jest dość nierówne.

Podsumowując, muszę przyznać, że 1348: Ex Voto nie bardzo mi się podobał. Gra często sprawia wrażenie, jakby działała przeciwko graczowi, zamiast zapraszać go do samego doświadczenia. Brak ustawień, nierówny balans dźwięku i dość monotonna rozgrywka sprawiają, że wszystko jest bardziej frustrujące niż angażujące.

Szkoda, bo okres jest interesujący, a pomysł śledzenia rycerki przez zarazę Włochy mógł być punktem wyjścia do czegoś naprawdę ekscytującego. Jednak w obecnej formie 1348: Ex Voto trudno polecić. Może jakieś patche poprawiłyby doświadczenie w dłuższej perspektywie, ale w obecnej formie gry po prostu nie miałem z niej zbyt wiele frajdy.

HQ
05 Gamereactor Polska
5 / 10
+
Głęboko interesujący okres historyczny, fantastyczny główny bohater, niektóre krajobrazy są naprawdę piękne, zaskakująco dobre animacje twarzy.
-
Słaby miks dźwięku, liniowość przeszkadza, monotonny system walki, za mało miejsc.
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty

1348 Ex Voto Score

1348 Ex Voto

RECENZJA. Przez Claus Larsen

Studio Sedleo debiutuje z niezwykle ambitną grą i doceniamy efekt końcowy, nawet jeśli są tu pewne niedociągnięcia.



Wczytywanie następnej zawartości