Skip to main content
Recenzje Diablo III: Eternal Collection

Diablo III: Eternal Collection

It's-a Me, Diablo!
Paweł Matyjewicz 13 listopada 2018

Diablo nie umiera. Diablo po prostu zmienia konsole. Tym razem Pan Grozy postanowił zasiać wielkie spustoszenie na małym sprzęcie, jakim jest Switch. I trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że radzi sobie na nim tak samo dobrze, a może i nawet lepiej niż na innych platformach.

Witamy w Tristram. Ponownie

Przed wyruszeniem w drogę wcale nie kompletowałem drużyny, lecz obawiałem się, jak Diablo III poradzi sobie na nieco słabszej konsoli Nintendo. Pokusa siatkowania zastępów wrogów była jednak silniejsza niż jakiekolwiek obawy, tak więc na nowo otworzyłem wrota Nowego Tristram. Ponownie była to niezapomniana przygoda.

Przerywniki filmowe w niczym nie ustępują wcześniejszym wersjom.

Musicie wiedzieć, że macie do czynienia z pełnoprawną grą, która w niczym nie odstaje - no, w teorii - od poprzednich wersji, a często je nawet przerasta. Mobilne granie jest tak naprawdę jedynie wisienką na torcie. Gracze zainteresowani Diablo III na „pstryczku" otrzymają w komplecie wszystkie dostępne na rynku dodatki, z Nekromantą włącznie. Od zawsze była to moja ulubiona postać w serii, zatem nie muszę chyba Wam pisać, jak bardzo ucieszył mnie ten fakt. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie sytuacji, w której po tak długim czasie twórcy kazaliby sobie płacić za starą zawartość jeszcze raz. A przynajmniej twórcy pokroju Blizzarda.

Po dokładnych oględzinach rzuca się w oczy nieco gorsza oprawa graficzna. Zdajemy sobie z niej sprawę, obserwując przez dłuższą chwilę modele poszczególnych postaci czy też tekstury na większych obiektach. Nie. Ta wersja wcale kolosalnie nie odstaje od innych i gra nawet w wersji mobilnej robi nadal pozytywne wrażenie, dobrze jednak zdawać sobie z tego sprawę, by potem nie być zaskoczonym. Powiem Wam coś od serca: biorąc pod uwagę stabilność i płynność gry, z dwojga złego wolę zrezygnować z pięknej oprawy, która w czasie podróży i tak jakoś specjalnie nie przeszkadza. Zwłaszcza, że gra nie przycina się nawet w czasie większych potyczek, co jest naprawdę godnym pochwały wyczynem.

Grafika nieco odstaje...

... nie przeszkadza to jednak w dobrej zabawie.

Tak jak zwykle, mroczną krainę możemy przemierzać jako samotny wędrowiec lub w towarzystwie, i tu pojawiają się schody. Sterowanie na malutkich kontrolerach, zwłaszcza przy kanapowym graniu, potrafi dać w kość, głównie poprzez niewygodne rozwiązania w sterowaniu. Chybionym pomysłem jest tu machanie Joy-Conem w celu zrobienia uniku. Oczywiście siłą rzeczy z czasem się do tego rozwiązania jesteśmy w stanie przyzwyczaić, osobiście preferuję jednak tradycyjne rozwiązania, gdyż takie „imprezowe" potrząsanie kontrolerem kompletnie wybija mnie z, bądź co bądź, poważniejszego tonu Diablo. Niestety, nie zagracie z przyjaciółmi z innych konsol i jest to jedna z największych wad gry.

Diablo na pewno jest w tym zamku

Co zapewne ucieszy wielu graczy, Diablo III na Switchu posiada pełną lokalizację. Co więcej, w przeciwieństwie do chociażby wersji z PlayStation 4, możemy dowolnie definiować, czy chcemy grać w kinową wersję, czy z dubbingiem. Jest to świetny pomysł, dzięki któremu nawet najbardziej wybredny gracz powinien zostać usatysfakcjonowany.

Gra działa płynnie nawet przy wielkiej rzezi.

Jak to w Diablo, szybko rośniemy w siłę.

Jako że jest to kolejna wersja znanej gry, nie będę rozpisywać się tutaj o fabule czy muzyce, bo te są Wam wszystkim doskonale znane. No, może nie generalizujmy, myślę jednak, że gra pokroju Diablo III chociaż przelotnie zagościła na moment w umyśle każdego szanującego się gracza. Tak czy inaczej, poza tym, co zostało już wcześniej wydane i zaprezentowane, więcej nowości nie uświadczycie. Trochę boli brak nowych wyzwań czy chociaż kilku dedykowanych specjalne „pstryczkowi" misji. Z drugiej strony zawartość i tak jest przeogromna, więc nie ma na co narzekać. To nadal ta sama, świetna gra, którą warto ukończyć ponownie.

Nekromanta to nie klasa a stan umysłu!

Jeśli kochacie przenośne możliwości Switcha, to nie zastanawiajcie się dłużej. Łapcie Diablo za nogi, gdy tylko dostaniecie taką możliwość, i nie puszczajcie. Pomimo najsłabszej oprawy to nadal dobra historia, a przede wszystkim rozrywka idealnie pasująca do mobilnego grania. Bo nic nie sprawia takiej radochy, jak siekanie potworów w metrze lub pociągu. Na takiego Diablo długo czekaliśmy i nawet dla księżniczki Peach będzie on miłą odskocznią pomiędzy kolejnymi spotkaniami z wąsatym hydraulikiem.

8
Dobra na 10 · Gamereactor Polska
Plusy To nadal stare, dobre Diablo III, pełna zawartość razem ze wszystkimi dodatkami, duża mobilność konsoli daje nowe możliwości.
Minusy To nadal najbrzydsze Diablo, męczące rozwiązania w sterowaniu na Joy-Conie, brak cross-platformowego grania.
Ocena sieci Średnia z 7 edycji Gamereactor
8,9 rozpiętość 8–9
Gamereactor 9
Gamereactor France 9
Gamereactor Italia 9
Gamereactor Nederland 9
Gamereactor Portugal 9
Gamereactor Polska 8
Gamereactor Asia 9
Pełny profil 2,436 opublikowanych artykułów
8
Dobra Ocena sieci z 7 edycji
Informacje o grze
Deweloper Blizzard Entertainment, Iron Galaxy Studios
Wydawca Blizzard Entertainment
Data wydania 2 listopada 2018
Gatunek RPG
Platformy
Nintendo Switch
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.