Skip to main content
Gamereactor Recenzje Song of Memories
Recenzje Song of Memories

Song of Memories

Powieść wizualna, która nie zostanie nawet wspomnieniem.
Aleksandra Olszar 31 marca 2019

Song of Memories to debiutancka produkcja studia Pure Wish, łącząca w sobie, zdawać by się mogło, niekoniecznie pasujące do siebie gatunki. W zasadzie to udowadnia, że jednak pewnych elementów nie należy zestawiać w jednym projekcie. To nie jest jedna z tych apetycznych mieszanek, lecz odrzucająca i paskudna breja.

Przede wszystkim jednak Song of Memories to visual novel, w którym, jak w typowej grze z gatunku, śledzimy historię poprzez czytanie, a następnie decydujemy o jej dalszym rozwoju za sprawą wyborów. Protagonistą tytułu jest Minato Mamishiro, licealista osierocony w młodym wieku, który wychowuje swoją przyrodnią siostrę Fuukę. Minato poznajemy w zwykłych, codziennych okolicznościach, towarzysząc mu w szkolnym życiu, co zapowiada się na przeciętny symulator randkowania. Przeciętny, bo i sama kreska w grze nie należy do najciekawszych - wszystkie postacie wyglądają podobnie i w żaden sposób nie są charakterystyczne. Gdyby zgolić im włosy, miałyby takie same twarze, przy czym nie jest to wcale największa wada produkcji. Moja ulubiona pozycja z gatunku, Clannad, też nie zasłużyła sobie na miano zapierającej dech w piersiach, ale ma wiele innych zalet. Twórcy Song of Memories zdecydowali się jednak poruszyć niektórymi sprite'ami, co sprawia, że postacie w grze są za to bardzo ładnie animowane, a całość dzięki temu wydaje się znacznie bardziej żywa niż inne powieści wizualne.

U boku której z dziewczyn spędzisz koniec świata?

Song of Memories, jak każda powieść wizualna, oferuje bardzo wiele ścieżek.

Pod tym względem deweloperzy poszli o jeszcze jeden krok dalej, nienaturalnie animując piersi napotkanych dziewczyn, ale taki już urok tej konkretnej szkoły japońskiej. Gra wręcz ocieka fanserwisem, erotycznymi scenami, eksponowaniem kobiecych części ciała czy nawet syndromem braciszka, dlatego sięgając po nią doskonale wiemy, że należało się tego spodziewać. Co miałoby być w tym dziwnego, skoro tu śpiewające idolki wyskakują ze smartfona i ratują bohaterów przed istotami zombie?

Tak, zombie! Song of Memories to bowiem powieść wizualna z gatunku okruchy życia, ale z małym plot twistem... Po kilku godzinach zabawy i dość przydługim wstępie okazuje się, że na świecie szerzy się wirus wpędzający ludzi w prawdziwy tryb berserka. Na szczęście protagonista jest w posiadaniu tajemniczego smartfonu z wbudowaną aplikacją Dream 4 You, a po jej uruchomieniu ze sprzętu wyskakuje pięć idolek. Z pomocą uroczych dziewczynek nic nam nie grozi.

Na głównego bohatera szczególnie leci jego własna siostra.

Połączenie symulatora randkowania z zombie w tym przypadku nie wyszło...

System walki opiera się na mini-grze muzycznej - naszym zadaniem jest wciskanie odpowiednich przycisków w rytm piosenki. I choć był to główny powód, dla którego w ogóle zdecydowałam sięgnąć się po Song of Memories, mechanika okazała się niezbyt ciekawa. Bitwy szybko zaczynają nużyć i stają się monotonne. Odblokowywanie kolejnych kawałków z listy poprzez podnoszenie poziomu postaci wcale nie rozwiązuje tego problemu, jako że zarówno same utwory, jak i plansze są po prostu mało zróżnicowane. Gra oferuje jednak opcję całkowitego pominięcia potyczek i pozwala też na słuchanie muzyki bez tego całego klikania, jest to zatem jakieś rozwiązanie dla osób, które nie przepadają za zręcznościowymi grami rytmicznymi lub po prostu chcą poznać wszelkie możliwe ścieżki fabularne bez powtarzania tych samych walk w nieskończoność.

Całość w głównej mierze nadal jednak skupia się na wyborze „tej jedynej", w której towarzystwie zmierzymy się z apokalipsą (może być to nawet nasza siostra). Niestety, wszystkie postacie w grze opierają się na znanych schematach, które widzieliśmy już setki razy - w mangach, anime, innych powieściach wizualnych. Aby nie być gołosłowną: wraz z postępem scenariusza spotkamy energiczną sportsmenkę, uroczą, choć nieco chorowitą przyjaciółkę z dzieciństwa, czy też lodowatą tsundere. Dobrą produkcję z gatunku visual novel cechują przede wszystkim wiarygodne charaktery, z którymi odbiorca niemal natychmiastowo się zżywa, czuje do nich empatię, chłonie przedstawioną historię niczym świetną książkę. W Song of Memories tymczasem żadna z bohaterek nie wychodzi przed szereg, nie wyróżnia się niczym szczególnym, potulnie reprezentując dany archetyp. Nie ma złożonej osobowości, nie ma głębi - po prostu pojawia się na ekranie i znika, gdy tego wymaga od niej scenariusz. Początkowo myślałam, że nie potrafię się do nich przywiązać przez to, że protagonista gry jest w pełni udźwiękowiony - bo mam takie zboczenie, że lubię, gdy w „nowelkach" moja postać nie mówi, łatwiej się wtedy wczuwam w opowieść. Ale to nieprawda - te dziewczyny są po prostu porażająco generyczne.

Walki opierają się na rytmicznej mini-grze, ale szybko stają się monotonne.

Niestety, o tej ekipie bardzo szybko zapomnę.

Song of Memories to przedziwna gra skierowana wyłącznie do największych miłośników gatunku o baaardzo specyficznym guście. Ja jednak nie przebrnęłam przez całość, choć japońskie haremy (tak męskie, jak i żeńskie) nie są mi obce. W porównaniu z produkcją studia Pure Wish nawet takie anime jak Date a Live czy Gokukoku no Brynhildr wydają się mi ciekawsze, a to już niemały sukces.

5
Przeciętna na 10 · Gamereactor Polska
Plusy Bohaterowie poruszają się podczas rozmów i są żywi; przyjemna ścieżka dźwiękowa; interesujące pomysły.
Minusy Nieciekawa kreska; płaskie postacie, które widzieliśmy już dziesiątki razy; nieudane połączenie gatunków; historia bardzo wolno się rozkręca.
Pełny profil 5,267 opublikowanych artykułów
5
Przeciętna Ocena sieci z 1 edycji
Informacje o grze
Deweloper Pure Wish
Wydawca Pqube
Data wydania 28 lutego 2018
Gatunek Music, Simulation, Adventure
Platformy
PC PS4
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.