Przewyższając swojego poprzednika nie tylko technicznym wykończeniem, ale także systemami rozgrywki, różnorodnością, otwartym projektem i niezliczonymi innymi szczegółami, nie ma wątpliwości, że (przynajmniej na dzień dzisiejszy) Final Fantasy VII: Rebirth powinien ubiegać się o tytuł Gry Roku.
Aby wszystkie elementy pasowały do większej całości, zwłaszcza w tak wyczekiwanym dziele jak te remake'i Final Fantasy VII, producent Yoshinori Kitase w rozmowie z The Washington Post chwalił pracę zespołu, a dokładniej jego reżysera, Naokiego Hamaguchiego.
"Hamaguchi wyznaczył cele od samego początku i upewnił się, że cały zespół je podziela i rozumie" – powiedział Kitase. "Co więcej, cele te zostały podzielone na cele średnioterminowe, które miały być osiągane co trzy miesiące, a my zorganizowaliśmy webinarium, aby zespoły były na bieżąco, abyśmy wszyscy mogli być na bieżąco".
Ponadto Kitase potwierdza, że prace nad trzecią i ostatnią częścią historii FF VII: Remake są już w toku dzięki wysiłkom i projektom, które odziedziczy po Rebirth, chociaż będą zmiany. Kluczowym wyzwaniem dla ostatecznej wersji gry jest przebudowa świata, aby pomieścić sterowiec Highwind, "Zdecydowanie chcę zająć się tą samą rzeczą, której oczekujemy od naszego doświadczenia z Highwind, aby eksplorować świat" – powiedział Hamaguchi.
Nie jest jasne, kiedy pojawi się trzeci akt trylogii Final Fantasy VII, ale 30. rocznica oryginalnego dzieła w 2027 roku nagle nie brzmi tak daleko.