Real Madryt i FC Barcelona spotkają się ponownie dziś wieczorem, w finale Superpucharu Hiszpanii, na Stadionie Króla Abdullaha w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej. Kolejny Clásico, drugi w sezonie po zwycięstwie 4-0 Barcelony na Santiago Bernabéu w Lidze w październiku (rewanżowy mecz w lidze krajowej odbędzie się w maju 2025 roku).
Tym razem stawka jest wyższa, bo zwycięzca meczu zdobędzie nowy tytuł. Superpuchar został stworzony w 1982 roku, a jego rywalem był mistrz Ligi i mistrz Copa del Rey poprzedniego sezonu. Szczerze mówiąc, żadnej z drużyn nie brakuje Superpucharów. FC Barcelona jest drużyną z największą liczbą zwycięstw, 14 (i 12 razy będąc wiceliderem), podczas gdy obecny mistrz, Real Madryt, ma ich 13 (i 6 razy jest wicemistrzem).
Real Madryt - Barcelona, niedziela o 20:00 CET (19:00 GMT)
W ostatnim czasie obie drużyny odnosiły naprzemienne zwycięstwa (Real Madryt wygrywał w 2024, 2022 i 2020 roku, Barcelona w 2023, 2018 roku). Kiedyś był to tylko dwumecz pomiędzy dwiema drużynami, ale w 2020 roku rywalizacja rozszerzyła się do czterech drużyn... i został przeniesiony do Arabii Saudyjskiej, co spotkało się z powszechną krytyką kibiców, większości klubów, a nawet hiszpańskiej telewizji publicznej, która na znak protestu odmówiła ubiegania się o prawa do rozgrywek.
Ale pieniądze rządzą, a konkurs taki jak ten, który wydaje się być stworzony do tego, by Clásico był finałem prawie co roku, przyciągnął wielu inwestorów z Bliskiego Wschodu, którzy oferują duże pieniądze Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej... i kluby. Zwycięzca dzisiejszego wieczoru otrzyma dwa miliony euro, oprócz sześciu milionów, które już dostaje za samą grę, oraz miliona, który każdy z nich otrzymał za wygranie półfinału. Mallorca i Athletic Bilbao, mniej znane kluby, otrzymały znacznie mniej pieniędzy...