FC Barcelona stara się zrobić wszystko, co w jej mocy, aby upewnić się, że kibice będą mogli wrócić na swój stadion Camp Nou w tym miesiącu. Kultowy stadion jest obecnie w remoncie i nie zostanie w pełni ukończony co najmniej do 2027 roku. Klub spodziewał się jednak, że przynajmniej otworzy kilka trybun, aby kibice mogli oglądać swoją drużynę na swoim stadionie, po kilku latach, kiedy klub rozgrywał swoje mecze domowe na stadionie Montjuic, należącym do miasta.
Pierwszy domowy mecz Barçy odbędzie się 14 września z Valencią. Jednak, aby dotrzeć do tej daty, muszą ścigać się z czasem. Spowodowało to dla nich drobną niedogodność, gdy zostali przyłapani na pracy w niedzielę, co jest niedozwolone.
SER donosi, że straż miejska udała się na Camp Nou w Barcelonie i zatrzymała wszystkie prace w ubiegłą niedzielę, ewakuując wszystkich pracowników. Policja potępiła firmę budowlaną Limak, która stoi za pracami, ponieważ pozwolenie, które posiada, pozwala na prowadzenie prac od poniedziałku do piątku w godzinach od 8 rano do północy oraz w soboty od 10 rano do 20 wieczorem. Nigdy w niedziele. Limak będzie musiał zapłacić zwykłą grzywnę w wysokości 300 euro.
Ponieważ klub uważa, że będzie im bardzo trudno rozegrać mecz 14 września na Camp Nou, muszą znaleźć alternatywę: Johan Cruyff stadium, drugi stadion od FC Barcelony, który może pomieścić tylko 6 000 miejsc, czyli mniej niż minimalna pojemność wymagana przez LaLiga (8 000 miejsc).
Po ponownym otwarciu dostępnych będzie tylko 27 000 miejsc z Camp Nou, ale docelowo wybrany stadion będzie w stanie pomieścić 105 000 osób.