Wygląda na to, że reżyser Kingdom Come: Deliverance II, Daniel Vávra, uważa, że jesteśmy w pewnej rutynie, jeśli chodzi o gry RPG z otwartym światem. Chociaż gry nadal są na pewnym poziomie przyjemności (w końcu ocenił The Outer Worlds 2 7/10), Vávra uważa, że brakuje w nich innowacji.
"Smutne jest dla mnie to, że firma i ludzie, którzy dali nam jedną z moich ulubionych gier w historii (Fallout i New Vegas), nie byli w stanie, nawet po 15 latach, przy wszystkich pieniądzach Microsoftu i najnowszych osiągnięciach technologicznych, wymyślić ani jednej nowej mechaniki gry, która mogłaby przenieść tę sprawdzoną, ale starożytną formułę w nowe miejsce. – napisał Vávra na Twitterze/X. "Czy ktokolwiek z was może przypomnieć sobie choć jedną nową mechanikę gry w The Outer Worlds, której nie było już w Deus Ex lub oryginalnych grach z serii Fallout ponad 25 lat temu? Niestety nie mogę. Daj mi żywy, symulowany świat! Prawdziwa nieliniowość!"
Fani szybko zwrócili uwagę pod tweetem Vávry, że jest prawdopodobne, że większość oryginalnego zespołu pracującego w Obsidian, gdy wypuścił gry takie jak Fallout: New Vegas, prawdopodobnie przeniosła się dalej. Wydaje się jednak, że krytyka reżysera wynika bardziej z poczucia, że gatunek najwyraźniej ustabilizował się i od dziesięcioleci nie pojawiło się nic naprawdę nowego. Światy stają się bardziej otwarte, są lepsza grafika, ale w dużej mierze wpływ, jaki gracz może mieć na własną historię, wydaje się nijaki. To dlatego gry, które próbowały bardziej nieliniowych podejść, takie jak Kingdom Come: Deliverance II i Baldur's Gate III, spotkały się w ostatnich latach z powszechnym uznaniem.
