Ludzie z Purple Lamp stali się jednymi z moich ulubionych twórców platformówek dzięki swoim wysiłkom związanym z tworzeniem i przywracaniem do życia SpongeBob SquarePants gier wideo. To, co zaczęło się od remake'u Battle for Bikini Bottom, szybko przerodziło się w doskonały The Cosmic Shake, a teraz, kilka lat później, mamy trzecie danie z tej uczty, projekt znany jako SpongeBob SquarePants: Titans of the Tide.
Jeśli grałeś w którąś z dwóch ostatnich gier SpongeBob od Purple Lamp, Titans of the Tide od razu znajdziesz znajome. Założenie i historia mogą być unikalne i różne, ale struktura rozgrywki i ton, a także ogólnie sposób, w jaki ten projekt jest zestawiony, pasuje do formuły, którą Purple Lamp prezentuje od jakiegoś czasu i jest w tym zarówno dobrze, jak i źle.
Po pierwsze, nadal działa. Jeśli chodzi o platformówkę, przygodę, której pokonanie zajmie ci co najwyżej 12 godzin, jeśli polujesz na każdy przedmiot kolekcjonerski, nadal jest zabawna i ma wystarczająco dużo humoru i unikalnych poziomów do odkrycia, że wyjdziesz z niej usatysfakcjonowany. Jest to jednak również gra, która jest być może nieco zbyt znajoma, ponieważ nigdy tak naprawdę nie serwuje wielu naprawdę unikalnych mechanik lub pomysłów na rozgrywkę. Poruszanie się i skakanie działają dokładnie w ten sam sposób, walka jest praktycznie identyczna, nadal jest znajome rozwiązywanie zagadek, konfiguracje przypominające wyścigi na ogromnych zjeżdżalniach i kostiumy do odblokowania, aby dostosować wrażenia. Nie mówię, że to źle, że jest tak podobna, ale chciałbym, żeby w tej grze było więcej innowacji i ewolucji, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że The Cosmic Shake wydawała się satysfakcjonującym ulepszeniem w stosunku do zaktualizowanego Battle for Bikini Bottom.

To, co Purple Lamp przygotowało w tej grze, to zabawna platformówka ze wszystkimi właściwymi cechami serii. Masz unikalnie stylizowane poziomy, z których każdy stawia przed tobą własne wyzwania i oferuje nieco unikalną mechanikę do opanowania. Jest historia, która wydaje się autentycznie SpongeBobem, częściowo dzięki użyciu głupiego humoru, a po części dzięki występom prawdziwych aktorów głosowych, którzy wykonują swoją pracę w sposób, w jaki nikt inny nie mógłby. Są nagrody do wykonania i zadania poboczne do odhaczenia, bossowie do pokonania i kostiumy do odblokowania, a wszystko to jest w porządku w praktyce, ale znowu nie mogę oprzeć się wrażeniu, że czegoś tu brakuje.
Pierwsze kilka poziomów nigdy nie zdradza, że Titans of the Tide być może robi swoje, ponieważ w dobrym tempie zwiększa nowe elementy i bawi się projektowaniem poziomów i fascynującymi wydarzeniami fabularnymi. Ale kiedy osiągniesz trzeci poziom, poczucie swojskości zaczyna sączyć się z każdej szczeliny, a cud doświadczenia zaczyna zanikać. Staje się oczywiste, że Purple Lamp nie był do końca w stanie nadążyć za tempem i poziomem rozbudowy, ponieważ znajdujemy się w rozdziałach i poziomach, które stają się coraz krótsze i oferują mniej istotnych funkcji. Nie jest to ogromna wada regresji, ale jeśli miałbyś to wyrazić słowami, Titans of the Tide zaczyna się jako "świetna" platformówka i stopniowo wślizguje się na "dobre" terytorium, być może czasami nawet "przeciętne"...

Dużym kluczowym elementem tej gry jest format dwóch bohaterów, w którym możesz natychmiast przełączać się między SpongeBobem a Patrykiem. Przypomina to nieco The Cosmic Shake w tym, że protagonista, który został "oznaczony", unosi się wzdłuż głównego bohatera jako upiorny towarzysz, podobny do balonu Patricka z poprzedniej gry. To, co umożliwia ten system, to wprowadzenie nieco innej mechaniki w zależności od danej postaci, przy czym Patrick może podnosić ciężkie przedmioty i zakopywać się pod ziemią, podczas gdy SpongeBob może użyć Bubble Wand i kopnięcia karate przez pewne szczeliny. Gra jest najlepsza, gdy prosi gracza o szybkie przełączanie się i przełączanie między dwiema postaciami, łącząc ich unikalną mechanikę w skomplikowane kombinacje, które wykorzystują projekt poziomów. Ale jest też druga strona medalu, ponieważ struktura poziomów rzadko wymaga takiego poziomu złożoności, co oznacza, że przez większość czasu wędrujesz jako jedna postać i przełączasz się, gdy zachodzi potrzeba użycia umiejętności drugiej.
Doceniam to, że Purple Lamp próbuje czegoś innego z tym podejściem do podwójnego bohatera, ale wygląda to raczej na dwie połowicznie kompletne postacie, a nie na dwie pełnoprawne i złożone główne postacie. I być może jest to historia Titans of the Tide jako całości, ponieważ niektóre poziomy są zbyt prymitywne i podstawowe, aby się wyróżnić, dodatkowe wyzwania nie wywołują wiele emocji, a dodatkowa "wisienka na torcie" trybu wyzwań Plankton jest niesamowicie rozczarowująca i nie robi wiele, aby zainspirować.

Być może moje oczekiwania wobec tej gry były zbyt wysokie, ale Titans of the Tide wydaje się być regresją formuły rozgrywki Purple Lamp, a to szczególnie kłuje, ponieważ wszystko inne w tytule jest tak samo doskonałe jak poprzedni rozdział. Ton jest na miejscu, styl artystyczny jest kolorowy i zabawny, występy i dialogi są przezabawne, a także grają płynnie, bez problemów i zacięć. W pewnym sensie ta gra przypomina mi Mafia: The Old Country lub Dying Light: The Beast, ponieważ obie są dobrymi grami, ale w porównaniu z poprzednimi odsłonami swoich serii wydają się nieco bezpieczne, powściągliwe lub zbyt zwięzłe. Ponownie sprowadzam to wszystko z powrotem do mojego poprzedniego stwierdzenia o Titans of the Tide, z początkiem jako "świetna" platformówka i stopniowo ześlizgiwaniem się na "dobre" terytorium, a czasami nawet nieco poniżej.