Choć może to być komedia o superbohaterach, Dispatch ma pewien poziom dojrzałości w swojej treści. Widzimy dość gorącą scenę na początku Epizodu 4, a w innych częściach gry jest sporo nagości (głównie dzięki jednemu zielonemu penisowi). Jednak w pewnym momencie rozwoju mogło pojawić się kilka innych momentów NSFW.
Dispatch główny scenarzysta Pierre Shorette ujawnił, że niektóre sceny seksu zostały wycięte z gry, a fani zagłębili się w akta, by odkryć, że w pewnym momencie mogły być sceny, w których partnerzy (Blonde Blazer i Invisigal) mogliby zostać na noc. To jedna scena na partnera, tak w ogóle, wy chciwi, brudni ludzie.
"Ograniczmy to tutaj," powiedział Dispatch dyrektor gry Nick Herman w rozmowie z Eurogamerem. "[Fani] widzieli, że mieliśmy booleany na 'czy ktoś miał zostać na noc' albo 'który obiekt miłosny miał zostać na noc.' "
"Więc po imprezie to był moment w historii, kiedy to miało się wydarzyć," powiedział Shorette. To umieszcza potencjalne sceny tuż przed końcowymi odcinkami 7 i 8. Zapytany, dlaczego te sceny nie zostały uwzględnione, Herman odpowiedział, że powodem są pieniądze.
"Cała ta scena trwała dwa albo trzy razy krótsze; cała impreza to prawie cały odcinek w mieszkaniu Roberta. A jeśli chodzi o zakres gry: prawdopodobnie wyciągnęliśmy z tej gry jakieś 80 stron. To było dużo tekstu, który musiał zostać skrócony, by skondensować go do czegoś, co mogliśmy stworzyć" – powiedział Herman. "Więc tak po prostu: te sceny nigdy nie były storyboardowane. Nie weszli w animację. Więc ludzie mówią 'uwolnić ich': nigdy nie istniały namacalnie."
Smutny dzień dla Dispatch bandytów, ale przynajmniej pozwala wyobraźni szaleć, co mogło się wydarzyć. I może zostawi otwartą drogę na drugi sezon.
