Niestety, Sega Saturn była konsolą, w którą grało zdecydowanie zbyt mało osób, zwłaszcza poza Japonią (gdzie sprzedawała się całkiem dobrze). W efekcie jest mnóstwo naprawdę świetnych gier, o których wiele osób nawet nie wie.
Przykładem takiego tytułu jest Guardian Heroes z 1996 roku, bijatyka o ogromnej głębi i kooperacji, nieco w stylu Castle Crashers, ale z lepszą grafiką i wydana około dziesięć lat wcześniej. Została stworzona przez mistrzów akcji z Treasure (Gunstar Heroes, Sin & Punishment, Ikaruga ) i została obsypana entuzjastycznymi recenzjami.
Ale poza wznowieniem na Xbox Live Arcade 15 lat temu, nie widzieliśmy po nim ani śladu od czasu... Ale teraz wydaje się, że coś się szykuje. Bez żadnego ostrzeżenia Treasure niedawno opublikowało dziwną wiadomość na X (dzięki, Time Extension), która najwyraźniej ma coś wspólnego z Guardian Heroes, w tym nazwą "Sega Universe."
Wczoraj znów nadszedł czas na kolejny Guardian Heroes teaser, tym razem jeszcze bardziej zagadkowy, z bezsensownym tekstem kończącym się (przetłumaczonym przez Groka): "Och, wrzuciłem złe zdjęcie. Sega będzie na mnie zła."
Ale Treasure najwyraźniej jeszcze nie skończyło z tymi dziwactwami i wczoraj opublikowali trzeci post z logo Guardian Heroes napisanym klasyczną czcionką Segi, wraz z tekstem:
"Och, Skarbie, jeszcze nie jest gotowy."
Dni, kiedy Sega mnie karci.
Nie mamy pojęcia, o co chodzi, ale prawdopodobnie chodzi o wznowienie, remaster, remake oryginału, a może zupełnie nową grę z serii. Wspomniane wcześniej Sega Universe, nawiasem mówiąc, to inicjatywa, którą Sega uruchomiła w zeszłym tygodniu ( o czym informowaliśmy ), by uczcić jej początki. Mimo że Treasure stworzyło Guardian Heroes, Sega była wydawcą i naturalnie istnieje mocne uzasadnienie za takim powiązaniem.