Negocjatorzy USA i Iranu osiągnęli porozumienie o przedłużeniu obecnego zawieszenia broni w regionie o kolejne 60 dni, jak informowaliśmy w zeszłym tygodniu. Teraz trwające izraelskie ataki na Liban mogą zagrozić już i tak kruchemu porozumieniu.
Jak donosi Reuters, irańska telewizja państwowa ostrzega, że zawieszenie broni, które rozpoczęło się w kwietniu, jest "bardzo prawdopodobne" do załamania, jeśli Izrael będzie kontynuował ataki na cele Hezbollahu w Libanie.
Równolegle, Teheran podobno wstrzymuje pośrednie kontakty z Waszyngtonem. Według irańskiej agencji Tasnim, kraje przestały rozmawiać za pośrednictwem mediatorów, argumentując, że nowsza izraelska wejścia na Liban wpłynęły na dyplomację.
Jak można było się spodziewać i jak miało to miejsce w przypadku innych ostatnich konfliktów w regionie, ten rozprzestrzenia się na kilka frontów i uderza w globalne rynki energii. Źródło łączy ten najnowszy kryzys z atakami Izraela na stolicę Libanu, Bejrucie, ale także z irańskimi zagrożeniami na północy Izraela, uderzeniami sił amerykańskich oraz naturalną presją na ceny ropy, co wszystko wpływa na Cieśninę Ormuz, a potencjalnie także na Cieśninę Bab el-Mandeb (na południowym zachodzie, granicząca z Afryką).