Półfinały singla mężczyzn na Wimbledonie odbędą się dziś, w piątek, 10 lipca, od meczu pomiędzy Alexandrem Zverevem (ostatnim mistrzem Wielkiego Szlema na French Open) a Arthurem Ferym, 23-letnim zawodnikiem, którego niewiele osób znało przed tym turniejem.
Ta urodzona we Francji zawodniczka (urodzona w Sèvres, w rodzinie francuskiej, jej matka była tenisistką, a ojciec prezes klubu piłkarskiego Lorient; ale wychowana w Wimbledonie w Londynie) osiągnęła najwyższe miejsce w rankingu świata – 114. miejsce przed rozpoczęciem Wimbledonu... a w najgorszym wypadku do przyszłego tygodnia będzie 36. na świecie, stając się brytyjskim numerem 1, wyprzedzając Camerona Norrie.
Najgorszym scenariuszem jest, jeśli dziś w piątek o 13:30 BST, 14:30 CEST, przegra z trzecim na świecie Aleksandrem Zverevem, co może być bardziej prawdopodobne. Fery nie ma na koncie żadnego tytułu ATP po debiucie w seniorskiej rywalizacji kilka miesięcy temu, podczas Stockholm Open w październiku 2025 roku. Jednak Fery miał "bajkowy bieg" na Wimbledonie, pokonując Flavio Cobolliego, Grigora Dimotrova i Zizou Bergsa w drodze do półfinału.
Zverev będzie trudnym wyzwaniem, ale jeśli go pokona, zmierzy się z legendą taką jak Novak Djokovic czy światowy numer 1 Jannik Sinner w finale 12 lipca... w dniu, w którym kończy 24 lata.