Jeśli można coś dobrze powiedzieć o ogromnej fali zwolnień w dziale Xbox, ogłoszonej prawie miesiąc temu, to to, że przynajmniej nie zwolnili bezdusznie wielu utalentowanych deweloperów, których pozyskali zaledwie kilka lat wcześniej. Zarówno Ninja Theory, jak i Undead Labs trafiają do nowych właścicieli, podczas gdy Compulsion i Double Fine pozostaną niezależnymi twórcami.
To drugie jednak oznacza, że nie ma już wydawcy bogatego w gotówkę, który mógłby podejmować ryzyko i pokrywać deficyty finansowe, gdy gry sprzedają się słabo. A teraz wydaje się, że wpłynęło to na niemal powszechnie uwielbiane studio Double Fine, znane z tego, że zawsze zaskakuje graczy swoimi grami (w zeszłorocznym Keeper grałeś jako chodząca latarnia morska, a w stosunkowo niedawno wydanym Kiln czeka na ciebie garncarskie przyjęcie)
W poście na Bluesky założyciel i weteran branży Tim Schafer pisze, że teraz są zmuszeni zwolnić 23 osoby, co jak twierdzą, że nie traktują lekko. Wyjaśniając powód tego kroku, stwierdza:
"Tylko przetrwanie naszego studia mogłoby sprawić, że rozważylibyśmy tak bolesne działanie. Nasza transformacja w niezależną firmę oznacza także osiągnięcie rozmiaru, który możemy utrzymać."
Double Fine postara się pomóc osobom dotkniętym i miejmy nadzieję, że studio przetrwa i będzie mogło dalej dostarczać hiperkreatywne tytuły, które naprawdę oferują coś, czego nigdy wcześniej nie widzieliśmy.

Zdjęcie z Keeper.