Konflikt, który rozpoczął się prawie sześć miesięcy temu i obejmuje Izrael, Iran oraz Stany Zjednoczone, od dawna eskalował i dotknął inne kraje regionu Zatoki, zarówno ze względu na ich sojusz z Iranem, jak i powiązanie z interesami USA.
Wczesnym rankiem dzisiejszego dnia atak milicji Huti – radykalnej grupy jemeńskiej, która obiecywała rozlew krwi i zniszczenie Stanów Zjednoczonych oraz ich sojuszników – spowodował 11 rannych w południowej Arabii Saudyjskiej: siedmiu Saudyjczyków, jednego Jemeńczyka, dwóch Egipcjan i jednego obywatela Pakistanu. Jedną z ofiar jest czteroletnie dziecko z oparzeniami drugiego stopnia, według doniesień Reutersa.
Arabia Saudyjska walczy z Huti od prawie dekady, a Huti – historyczni sojusznicy irańskiego reżimu – otrzymują coraz większe wsparcie ze strony Stanów Zjednoczonych podczas obecnej wojny. Działania Huti sparaliżowały eksport ropy saudyjskiej przez Morze Czerwone, powodując niestabilność w regionie. Ponadto, według saudyjskich raportów wywiadowczych, Huti i irackie milicje pod nadzorem Korpusu Rzucyjnej Islamskiej Gwardii Rewolucji mogą wkrótce przeprowadzić skoordynowane ataki na cele cywilne, w tym na kluczową infrastrukturę, taką jak lotniska, rafinerie i porty.
Arabia Saudyjska ma w ten piątek podpisać wspólne porozumienie o bezpieczeństwie i obronie z Turcją i Pakistanem, a rzecznik oświadczył, że są gotowi "podjąć wszelkie niezbędne środki w odpowiedzi na jakąkolwiek agresję."