Skip to main content
Gamereactor Recenzje SnowRunner
Recenzje SnowRunner

SnowRunner

Sprawdzamy kolejny symulator ciężarowych pojazdów terenowych od studia Saber Interactive.
Roy Woodhouse 28 kwietnia 2020

SnowRunner to kontynuacja Spintires: MudRunner, gry, która na szczęście zmieniła swoją nazwę i jest teraz znana po prostu jako MudRunner. Najnowszy symulator koncentruje się na przemierzaniu różnych rodzajów terenu dzięki ciężarowym pojazdom o różnych kształtach i rozmiarach. Jak sama nazwa wskazuje, w produkcji błoto ustąpiło miejsca śniegowi, ale pomimo tak dużej zmiany czerpaliśmy ogromną frajdę z jazdy po lodowych równinach.

Wszystko w tej serii rozbija się o precyzyjną jazdę i realizację swoich celów, które rozciągają się na ogromnych mapach, oraz wybór odpowiedniego pojazdu do odpowiedniej pracy. Chodzi o powolną nawigację w trudnym terenie pełnym błotnistych szlaków i zarośli, a teraz również śnieżnych krajobrazów.

Zabawę w SnowRunnerze zaczęliśmy od bezśnieżnej mapy, bardzo podobnej do tej, które widzieliśmy w zeszłorocznej odsłonie, co było nieco rozczarowujące, ale później zatęskniliśmy jeszcze za niebiałymi widokami. Pierwszy poziom stanowi tutorial, który uczy mechanik, panowania nad kamerą i kierownicą. Tym samym pierwsze kilka godzin spędziliśmy jadąc przez błotnisty las.

Na szczęście samouczek jest treściwy i dobrze zaprojektowany, przyda się zwłaszcza graczom stawiającym swoje pierwsze kroki w gatunku. Uczy subtelnych rzeczy, na przykład jak i dlaczego należy przełączać się między niskimi biegami lub napędem na cztery koła. Po przejechaniu trasy pikapem wsiadamy do drugiej, znacznie większej ciężarówki. Następnie dołączamy przyczepę pełną drewna i metalu potrzebnego do budowy mostu, który z kolei otworzy nową część mapy. Działa to wszystko naprawdę imponująco.

Na pierwszy rzut oka nie jest to skomplikowana gra, a jej podstawowa konfiguracja umożliwia wykonywanie zadań i misji podczas przemierzania naprawdę przyzwoitych terenów. Po drodze należy także odwiedzać wieże strażnicze w prawdziwym stylu gier z otwartym światem od Ubisoftu, gdzie mapa obraca się podobnie jak w Assassin's Creed za każdym razem, kiedy odblokowujemy szybką podróż do nowego obszaru.

Wszystko to brzmi dość prosto, prawda? Przewozimy dostawy, odbieramy paczki, zabieramy je do nowych lokacji. Zasadniczo tak właśnie jest. Wyzwanie polega jednak na wyposażeniu pojazdu i przystosowaniu go do różnych rodzajów terenu.

Utknięcie w błocie może okazać się jedną z najintensywniejszych bitew, jakie stoczyliście od dłuższego czasu. Nieuważny gracz może utknąć tak głęboko, że już nie da rady wrócić na drogę. Na szczęście można zresetować pojazd i wrócić do punktu początkowego lub podjechać doń inną ciężarówką i użyć jej do holowania.

Biorąc pod uwagę sam tytuł gry, jak można się spodziewać, efekty błota w MudRunnerze były niemal idealne. Po ukończeniu samouczka w tegorocznej odsłonie można - choć to nierozsądne - udać się na Alaskę pełną śniegu i lodu. Całość wygląda nie tylko świetnie, ale ma również duże znaczenie dla rozgrywki. Trzymanie się drogi jest tu prawie niemożliwe, ale też w tym tkwi cała zabawa. Pomocna będzie tu technika hamowania rytmicznego, jednak nawet po jej opanowaniu wciąż trwa bitwa o utrzymanie kontroli nad pojazdem.

Co więcej, podczas rozgrywki musimy pamiętać o wielu jej aspektach, nie tylko o terenie, po którym się poruszamy. Wskaźnik benzyny cały czas maleje, a im mocniej naciskamy pedał gazu, tym szybciej spalamy cenne paliwo. Jeśli opróżnimy cały bak, ciężarówka zatrzyma się i trzeba będzie ją zatankować z pomocą innej ciężarówki lub przyczepy paliwowej.

W trakcie naszej śnieżnej przygody odwiedzimy kilka map inspirowanych trzema różnymi lokalizacjami - dwie w Stanach Zjednoczonych i jedną w Rosji. Wszystkie plansze z górami i leśnymi krajobrazami wyglądają przepięknie i niesamowicie realistycznie, choć przez brak dzikiej przyrody wydają się czasem dość puste i ponure. Pochwały należą się jednak teksturom i projektom poszczególnych ciężarówek. Do wyboru mamy masę przeróżnych pojazdów, które kupujemy za pieniądze zdobyte w grze, co szczególnie przypadnie do gustu kolekcjonerom wszelkiej maści.

Jeśli chodzi o warstwę audio, ryk silnika brzmi, jakby telewizor zmienił się w monster trucka, a ogólne udźwiękowienie doskonale oddaje atmosferę jazdy po unikalnym otoczeniu i nieprzyjaznych warunkach. Sterowanie, choć dość standardowe, jest bardzo responsywne i świetnie łączy się z dźwiękiem, zapewniając jeszcze większy poziom immersji.

W grze znalazł się również tryb wieloosobowy, który pozwala maksymalnie czterem graczom wspólnie przechodzić mapy i misje, ale niestety nie udało nam się wypróbować tej części przed premierą. Mieliśmy za to dużo czasu na poszukiwanie technicznych wad i niedociągnięć. W trakcie zabawy nie natknęliśmy się na żadne poważne błędy, czasem tylko pojawiały się braki w teksturach (na przykład podczas przejeżdżania przez most). Mamy nadzieję, że zostanie to wyeliminowane za pośrednictwem nadchodzącej łatki, ale poza tym gra zapewnia bardzo płynne doświadczenia.

Podsumowując, SnowRunner jest doskonałym przedstawicielem symulatorów pojazdów terenowych. Choć czasem gra może wydawać się nieco samotna i ponura, polecamy ją wszystkim fanom gatunku i tym, którzy polubili MudRunnera. Nie możemy się doczekać kolejnej części serii. Może tym razem SandRunner?

8
Dobra na 10 · Gamereactor Polska
Plusy Wygląda i działa świetnie; liczba dostępnych ciężarówek; przepiękne otoczenie; poczucie realizmu.
Minusy Kilka pomniejszych błędów; czasami świat gry wydaje się trochę pusty.
Ocena sieci Średnia z 9 edycji Gamereactor
8,1 rozpiętość 8–9
Gamereactor 8
Gamereactor Norge 9
Gamereactor Deutschland 8
Gamereactor España 8
Gamereactor France 8
Gamereactor Italia 8
Gamereactor Portugal 8
Gamereactor Polska 8
Gamereactor Asia 8
Pełny profil 3 opublikowanych artykułów
8
Dobra Ocena sieci z 9 edycji
Informacje o grze
Deweloper Saber Interactive
Wydawca Focus Home Interactive
Data wydania 28 kwietnia 2020
Gatunek Racing, Simulation
Platformy
PC PS4 Xbox One Nintendo Switch
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.