Zwycięstwo Jannika Sinnera nad Carlosem Alcarazem na Wimbledonie 2025, dzięki któremu Hiszpan bronił Wielkiego Szlema z dwóch poprzednich lat, wywindowało Sinnera w rankingu ATP do 12 030 punktów, a daleko za nim uplasował się Alcaraz, drugi z 8 600 punktami. 3,430 punktów różnicy brzmi jak dużo i z pewnością Sinner będzie w stanie przedłużyć swoją passę jako numer 1 na świecie na jakiś czas, z 58 tygodniami z rzędu i wciąż rośnie.
Jednak za kilka miesięcy sytuacja może wyglądać inaczej, podczas sezonu na kortach twardych poprzedzającego US Open, który odbędzie się od 24 sierpnia do 7 września 2025 roku. Zeszłego lata porażka z Novakiem Djokoviciem w Paryżu w 2024 roku była jednym z najgorszych okresów Alcaraza (w tym jego pierwszą złamaną rakietą z powodu frustracji po przegranej w pierwszej rundzie Cincinnati z Monfilsem).
Tego lata odbędą się trzy duże turnieje: dwa Masters 1,000, Canadian Open od 26 lipca do 7 sierpnia; Cincinnati Open od 5 do 18 sierpnia, a następnie US Open z pulą 2,000 punktów między 24 sierpnia a 7 września. W zeszłym roku Sinner dominował dzięki zwycięstwom w Cincinnati i US Open, a mimo że Włoch odpadł w ćwierćfinale z Kanady, zdobył w sumie 32000 punktów... których będzie musiał bronić w tym roku.
Zamiast tego Alcaraz będzie bronił zaledwie 60 punktów (10 w pierwszej rundzie odpadnięcia z Cincinnati, 50 w drugiej rundzie US Open przeciwko Boticowi van de Zandschulpowi). Ma wiele do wygrania i udowodnił, że potrafi radzić sobie na twardych kortach, wygrywając swój pierwszy Wielki Szlem na US Open 2022 i docierając do finału w 2023 roku w Cincinnati.
Oznacza to, że Alcaraz, choć nie jest w stanie dogonić Sinnera, może być w stanie zmniejszyć dystans na tyle, aby odzyskać pozycję nr 1 na świecie w ATP Finals w listopadzie, gdy stawką jest 1500 punktów... którego Grzesznik również będzie bronił.