Zwycięstwo Jannika Sinnera w Wimbledonie nad Carlosem Alcarazem zakończyło najdłuższą w karierze passę 24 wygranych meczów Hiszpana. Zmniejsza to również różnicę w bezpośrednich spotkaniach między tymi dwoma graczami do 8-5 (Alcaraz wygrał osiem razy, w tym pięć zwycięstw z rzędu, co jest kolejnym zwycięstwem przerwanym w niedzielę).
Pozwoli to Sinnerowi na powiększenie dystansu w rankingu ATP, w którym po poniedziałkowej aktualizacji prowadzi Sinner z 12 030 punktami, a Alcaraz jest drugi z 8 600 punktami. Nawet gdyby Alcaraz wygrał, Sinner utrzyma swoje pierwsze miejsce w rankingu ATP jeszcze przez kilka tygodni: Włoch jest numerem 1 na świecie przez 58 tygodni z rzędu, od 10 czerwca 2024 roku. Tymczasem Carlos Alcaraz jest "tylko" numerem 1 na świecie przez 36 tygodni w czterech różnych przejazdach, spadając z najwyższej pozycji 10 września 2023 roku.
Alcaraz, który jest prawie dwa lata młodszy od Sinnera (ur. w maju 2003 roku, Sinner urodził się w sierpniu 2001 roku) wciąż prowadzi w tytułach: 21 tytułów w karierze, w tym 5 wielkoszlemowych, z tylko jednym przegranym finałem (Wimbledon 2025). Tymczasem Sinner ma na swoim koncie 20 tytułów ATP, w tym 4 wielkoszlemowe, przegrywając tylko jeden finał (Roland Garros 2025).
Pomiędzy tymi dwoma zdominowali wszystkich ostatnich siedmiu mistrzów Wielkiego Szlema: Sinner wygrał Australian Open 2024, Alcaraz wygrał Roland Garros i Wimbledon w 2024 roku, a następnie Sinner wygrał US Open 2024 i Australian Open 2025. Alcaraz wygrał Roland Garros 2025 w zeszłym miesiącu, przy pierwszej okazji obaj spotkali się w finale Wielkiego Szlema, a teraz Sinner wygrywa Wimbledon 2025.
W 2023 roku Djokovic wygrał wszystkie Wielkie Szlemy z wyjątkiem Rolanda Garrosa. Ostatnim razem, gdy gracz inny niż Alcaraz, Sinner, Djoković i Nadal wygrał turniej wielkoszlemowy w ciągu ostatnich pięciu lat, były US Open 2020 (Dominic Thiem) i Daniił Miedwiediew (US Open 2021).
W ciągu ostatnich dwóch lat Sinner wygrał 99 ze swoich 110 meczów, a Alcaraz wygrał 102 ze 121 meczów. Przy bardzo podobnych statystykach teraz pytanie brzmi, czy będą w stanie utrzymać ten poziom przez kolejne lata... I czy ktoś będzie w stanie się im przeciwstawić. Czy pojawi się "nowy Djokovic", który stworzy nową erę "Wielkiej Trójki"?