Nie ma dla twórców nic bardziej irytującego niż przyciąganie graczy do gry, nie będąc w stanie ich zatrzymać przy tytule na dłużej. Jest to jednak często powtarzające się zjawisko w branży gier wideo, które często dotyka produkcji po zakończeniu kampanii reklamowej. W takiej krytycznej sytuacji znajduje się obecnie najnowsza gra opracowana przez Valve - karcianka Artifact.
Najnowsze dane z serwisu Steamcharts wskazują na duży spadek zainteresowanych grą. Zgodnie z dostarczonymi informacjami, początkowo w karciankę Valve jednocześnie grało 60740 graczy, a teraz liczba ta wynosi zaledwie 2500, co równa się spadkowi o 97%.
Porównując wynik do innych podobnych tytułów, w Shadowverse gra dwa razy więcej graczy, a w Slay the Spire trzy razy więcej, nie wspominając już o Hearthstone, karciance Blizzarda.
Sytuacja jest zaskakująca i szczególnie nowa dla Valve. Ostatnio studio ogłosiło, że zamierza powrócić do tworzenia gier, zatrudniło nawet w tym celu kilka branżowych talentów. Niestety, zważywszy na obecne wydarzenia, plany firmy mogą ulec zmianie.