Assassin's Creed: Black Flag Resynced reżyser wyjaśnia, jak Ubisoft utrzymał przy życiu "ducha" oryginału
Richard Knight opowiedział nam też, co sprawiło, że Black Flag była idealną grą AC do remake'u.
Jako jedna z najbardziej uwielbianych części serii Assassin's Creed, remake Black Flag spotkał się z wielkim entuzjazmem po ogłoszeniu, z dodatkiem ostrożności. Ludzie kochają tę grę, ale chcą mieć pewność, że nowa wersja nie zszarga ich dawnego ulubieńca. Rozmawiając z dyrektorem gry Richardem Knightem, zapytaliśmy, jak zespół pracujący nad Black Flag Resynced zdołał wyważyć połączenie starego i nowego.
"Mam nadzieję, że duch pozostanie taki sam," Knight nam powiedział. "Nawet jeśli mechanika jest inna i możesz kucnąć wszędzie, i tak pomyślisz: 'O, mam wrażenie, że już miałem to doświadczenie z Resynced'."
Knight ma nadzieję, że gracze uznają systemy walki za świeże i interesujące, a także za nowo wprowadzone mechaniki z Jackdaw. Wiele ulepszeń wynikało z dawania graczom fajnych narzędzi na początku gry, takich jak rzutka lina i umiejętność skoku z ramem.
Decyzja o remake'u Assassin's Creed IV: Black Flag zamiast innych tytułów z serii była dla Knighta dość łatwa. "Staramy się myśleć, czym jest marka, te różne doświadczenia, różne momenty w historii, różne ekscytujące postacie," wyjaśnił. "I kiedy patrzysz na Black Flag, to myślisz: okej, sprawdzone, świetna postać, odhaczone, świetne miejsce, Karaiby, odhaczone! Możesz być piratem i zabójcą; Spełnia wszystkie te kryteria. A potem spełnia ostatni punkt, czyli jest wystarczająco stary, i choć nadal się sprawdza, jest mnóstwo ekscytujących rzeczy, które moglibyśmy z nim zrobić."
Wszystko to razem dawało Ubisoft Singapore wystarczający powód, by wrócić i zrobić remake gry trzynaście lat później. Zebranie Assassin's Creed: Black Flag Resynced zajęło około trzech lat, a więcej o tej drodze można przeczytać w naszym pełnym wywiadzie z Knightem tutaj.







