Cookie

Gamereactor korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość przeglądania naszej strony internetowej. Jeśli kontynuujesz, założymy, że jesteś zadowolony z naszych zasad dotyczących plików cookie.

Polski
Gamereactor Polska
recenzje
Beat Cop

Beat Cop

Prawo jazdy, poproszę.

  • Tekst: Joanna Strześnicka
Beat Cop

Praca policjanta to praca niewdzięczna, stresująca - ale przynajmniej wolna od nudy. Pilnowanie porządku oznacza, że prędzej czy później nadepniemy na stopę tej czy innej siatce kryminalistów. Będą przekręty, strzelaniny, pościgi i ukryte głęboko w pniu społeczeństwa zepsucie, które, dopóki jesteśmy wierni prawu i sprawiedliwości, z pewnością damy radę ujawnić.

A przynajmniej do takiej wizji życia amerykańskiego gliny przywykliśmy po filmach z lat osiemdziesiątych. W rzeczywistości naiwnym byłoby spodziewać się niesamowitej przygody mając w kieszeni jedynie odznakę, radio i książeczkę na mandaty, a podczas monotonnej zmiany dreszczu emocji można się co najwyżej doszukać w przeganianiu parkingowych złodziei.

Na szczęście studiu Pixel Crow nie zależało na rzeczywistości. Celem gry było uchwycenie klimatu kina policyjnego z lat osiemdziesiątych - i podanie go nam w całej swojej chwale. W barwach prostej, lecz niewyobrażalnie dopracowanej pikselówki, gotowej dostarczyć tyle nostalgii, ile zechcemy.

Beat Cop
Beat Cop

W burzliwym Nowym Yorku, w zwyczajnym Brooklynie, istnieje przecznica, jakich wiele. To właśnie tu trafia Jack Kelly, były detektyw, przeniesiony dyscyplinarnie na patrol pieszy drogówki. Oskarżony o morderstwo i kradzież brylantów, ląduje dosłownie na bruku - zdegradowany do niewdzięcznej pracy pospolitego wlepiacza mandatów.

Nie wszystko jednak stracone. Jack otrzymuje drugą szansę - trzy tygodnie, w ciągu których musi udowodnić swoją niewinność i dotrzeć do tego, gdzie ukryto diamenty. Jest sam. ale nie na długo: przecznica tętni swoim własnym życiem, w którego rytm przyjdzie mu się wśliznąć, aby zdobyć nowych przyjaciół i ruszyć z własnym śledztwem.

Naturalnie, nawet cyniczny i niewzruszony funkcjonariusz Kelly musi trzymać się zasad. I tak na śledztwo przyjdzie pora wyłącznie w chwilach, gdy nie holujemy źle zaparkowanych samochodów lub nie odstawiamy do lodówy sklepowego złodziejaszka. A do pilnowania jest sporo: między blokami korzenie zapuściły szemrane interesy, zabiegani mieszkańcy, sami swoi, a także szajka gangsterów i filia włoskiej mafii. W naszej małej, po zęby uzbrojonej w stereotypy rodem z policyjnych filmów akcji uliczce w każdej chwili coś się dzieje. Mieszkańcy żyją tu swoim życiem, niezależnym od naszych obowiązków i planów, i łatwo się zapomnieć obserwując cykl życia typowy dla poniedziałkowego popołudnia.

Beat Cop
Beat Cop

Czas w grze upływa samodzielnie i czasami trzeba się nieźle natrudzić, by utrzymać w ryzach pozornie spokojną przecznicę, nie puścić wolno nawet kieszonkowca, a przede wszystkim wyrobić dzienną normę mandatów, by komendant nie obciął ani trochę z naszej i tak śmieciowej wypłaty. Niektóre akcje zaskarbią nam zaufania jednej z miejscowych frakcji, a obniżą wpływy w innej i nie ma możliwości, by pod koniec dnia wszyscy byli zadowoleni.

Jest jednak coś szczególnie wyróżniającego się z rozgrywki: sprawia wrażenie, którego bardzo ciężko się pozbyć. Pikselowa grafika, i postęp fabuły, i długoterminowe konsekwencje naszych decyzji, dobrze lub źle wykonanej roboty... Nawet pod względem prostego, acz wystarczającego interfejsu czy ręcznego wykonywania zleconych nam zajęć, po prostu nie da się uwierzyć w to, że do Beat Copa nawet palca nie przyłożył Lucas Pope.

I nie jest to wcale wada! Papers, Please odniosło wybitny sukces i jako gra niezależna, i jako nowatorskie podejście do gatunku. A Beat Cop wcale nie zostaje w tyle. Obie gry cechuje wyraźny, nacechowany świat. W obu historia opowiadana jest wyłącznie między wierszami dialogów. Obie nadają poczucie obowiązku i przeświadczenie, że nie do wszystkiego da się dojść wyłącznie działając zgodnie z protokołem. Dla tych, którym tęskno do gier typu Papers, Please, Pixel Crow daje prostą, lecz satysfakcjonującą rozgrywkę.

Beat Cop
Beat Cop

Krótki i udany, pełen uroku Beat Cop jest dostępny zarówno w serwisie Steam, jak i na konsolach Switch, PS4 i XOne, a także urządzeniach z systemem iOS i Android.

08 Gamereactor Polska
8 / 10
+
Dopracowana i zabawna.
-
Endingowi brak nieco wykończenia.
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju