Bob Iger lubił Avatar: Ogień i Popiół, nawet z najdłuższą wersją wstępną
James Cameron: "Powiedział właściwie: 'Uwielbiam ten film'."
Do światowej premiery Avatar: Ogień i popiół, trzeciej części sci-fi Jamesa Camerona, zostały tylko trzy tygodnie, a stawka jest wyższa niż kiedykolwiek. Film kosztował "tonę" pieniędzy, więc będzie musiał zarobić "dwie tony", jak mówi reżyser, jeśli ma stać się wielką sagą z kolejnymi filmami, czy też jeśli wszystko pozostanie trylogią.
Ale kimś, kto jest teraz bardzo spokojny wobec przyszłości filmu, jest przewodniczący Disneya Bob Iger. Iger, jak i inni ludzie o odpowiednim zdaniu, widzieli Avatar: Ogień i Popiół na różnych etapach zarówno postprodukcji, jak i montażu, i przynajmniej jeśli chodzi o ogólne odczucia, Iger jest "zachwycony".
Odzwierciedlają to wypowiedzi Jamesa Camerona dla Puck News, na temat komentarzy po obejrzeniu surowej wersji Avatara 3: "To ciekawe. Nie ma opinii, dopóki nie mam czegoś do pokazania. Jego komentarz, gdy pierwszy raz go zobaczył, mimo że wtedy trwał 3 godziny i 23 minuty, nie licząc napisów końcowych, więc od tamtej pory został skrócony o około 18 minut. Powiedział: "Tak, wiem, że będziesz go dalej montować, ale jest wspaniały." W zasadzie powiedział: 'Uwielbiam ten film'."
Tak więc, przynajmniej na razie, wygląda na to, że Disney będzie kontynuował ryzyko i ostatni atak marketingowy, gdy Avatar: Ogień i Popioł trafi do kin na całym świecie 19 grudnia. Pójdziesz to zobaczyć?




