Chris Evans oficjalnie potwierdził powrót jako Steve Rogers w Avengers: Doomsday
Powrót do czasów chwały czy desperacki krzyk o uwagę MCU?
Do kolejnego dużego hitu MCU wAvengers: Doomsday dzieli nas niecały rok. Wiemy, że Marvel ma gotowe zwiastuny pokazów Avatar: Ogień i Popiół, więc wiemy też, że szczegóły tych zwiastunów będą wyciekać jak sito. Wygląda na to, że Marvel próbował wyprzedzić wszystkie plotki, oficjalnie potwierdzając ogromny powrót.
Chris Evans powróci jako Steve Rogers w Avengers: Doomsday. Oto wasz nagłówek, ludzie. To nie tylko Robert Downey Jr. pojawia się po raz pierwszy w MCU od czasu Avengers: Endgame w nowym filmie. Chyba że liczyć jego krótki powrót jako Johnny'ego Storma w Deadpool & Wolverine. Podobnie jak Hugh Jackman, wygląda na to, że będą wyciągać Downeya Jr. i Evansa aż do 90. roku życia.
Dla niektórych to powrót, który po prostu będą musieli zobaczyć w kinach. Dla innych to desperacki krzyk o pomoc od Marvela, który od dawna nie wydaje się być wizytą na spotkaniu. Na pewno dowiemy się, o co chodzi, dopiero gdy Avengers: Doomsday będzie miał premierę w grudniu przyszłego roku.






