Chris Froome, brytyjski kolarz zespołu Israel-Premier Tech, czterokrotny zwycięzca Tour de France, uległ poważnemu wypadkowi podczas treningu w zeszłym tygodniu. Poinformowano, że 40-latek został przetransportowany drogą powietrzną do szpitala wojskowego Sainte-Anne Toulon, specjalizującego się w chirurgii klatki piersiowej, na południu Francji, w pobliżu Monako, gdzie mieszka.
Teraz jego żona, Michelle, powiedziała w rozmowie z "The Times", jak poważne były obrażenia Froome'a. Doznał złamania pięciu żeber, zapadniętego płuca i złamania kręgów lędźwiowych podczas treningu, ale najgorsze zostało stwierdzone przez lekarzy, którzy go leczyli. Froome doznał pęknięcia osierdzia, urazu polegającego na rozerwaniu worka otaczającego serce.
Na szczęście operacja się powiodła i według żony Froome'a "nic mu nie jest", ale powrót do zdrowia zajmie mu dużo czasu. "Przez jakiś czas nie będzie jeździł na rowerze. Chris cieszy się, że się tym dzielisz, ponieważ ludzie muszą zrozumieć, co się dzieje".
Froome nawet jak na swój wiek wciąż startował w zawodach, a w sierpniu zajął 68. miejsce w Tour de Pologne. Wygrał siedem Wielkich Tourów, w tym cztery Tour de France w 2013, 2015, 2016 i 2017 roku, jeden Giro d'Italia w 2018 roku i dwa Vuelta a España w 2011 i 2017 roku. Ostatni raz brał udział w Tour de France i La Vuelta w 2022 roku, a na początku 2025 roku doznał kontuzji, w której złamał obojczyk.