Constance
Constance może brakuje trochę innowacji, ale to wciąż piękna i starannie skonstruowana Metroidvania.
Fani gatunku Metroidvania mieli w ostatnich latach wiele do podziwiania — wystarczy spojrzeć na listę najlepszych gier z tego gatunku, które ostatnio wydały: Hollow Knight: Silksong, Mio: Memories in Orbit, Prince of Persia: The Lost Crown, The Rogue Prince of Persia oraz Mandragora: Whispers of the Witch Tree, żeby wymienić tylko kilka.
Constance ukazała się na PC jesienią zeszłego roku, ale teraz w końcu trafia na konsole. Pochodzi od małego niemieckiego dewelopera Blue Backpack, który niedawno przyniósł nam urokliwe The Berlin Apartment, i jeśli grałeś w tę grę, prawdopodobnie zauważysz, że Constance to coś zupełnie innego. To też coś tak niezwykłego jak Metroidvania z przesłaniem, a jeśli jest coś, co osobiście uwielbiam, to gry, które poruszają prawdziwe problemy i starają się przekazać przesłanie, pokazując, że nie musi być to tylko fantastyka i magia.
Mimo to, Constance może nie mieć jednoznacznego przekazu, ale z pewnością skupia uwagę na tematach takich jak zdrowie psychiczne, równowaga między życiem zawodowym a prywatnym, stres i presja w pracy, a także marzenia i rozwój osobisty. To są dość istotne tematy, z którymi wielu z nas prawdopodobnie może się utożsamić.
Wcielasz się w rolę młodej kobiety Constance, która często znajduje się w dwóch różnych światach. W codziennym życiu pracuje jako grafik i doświadcza ciągłej presji ze strony wymagających klientów, szefów, kierowników projektów oraz napiętych terminów. To nie tak, że ktoś jest dla niej bezpośrednio niemił; Po prostu czuje się pod presją i zestresowana w pracy. Wyraża się to w kilku całkiem ładnych sekwencjach, gdzie między innymi siedzi przed komputerem i obserwuje napływające wiadomości, jednocześnie spełniając prośby klientów, by logo na najnowszej publikacji było o 15% większe i lekko przesunięte do góry, i tak dotyczy to wszystkich plików klienta, swoją drogą. Oczywiście wszystko musi być gotowe w kilka minut, ale musi też pamiętać, by wysłać raport do kierownika projektu, a inny klient bardzo chce od razu zatwierdzić film promocyjny.
Gdy to wszystko staje się zbyt przytłaczające, Constance wycofuje się do swojego innego świata — świata fantazji, w którym jest bohaterką, gdzie wykorzystuje swoją pasję do sztuki i kreatywności, by bronić i wyzwolić mieszkańców świata fantasy od różnych stworzeń przypominających roboty. Te roboty "przypadkowo" przypominają obiekty z jej prawdziwego świata, czyli świata, który ją stresuje i wywiera presję. Może to być tradycyjny telefon, ekspres do kawy lub coś innego, co zwykle spotyka się w otwartym biurze. Brzmi to głupio, ale w rzeczywistości działa całkiem dobrze.
Naturalnie, większość czasu spędzasz w tym fantastycznym świecie, który został zaprojektowany jako zaskakująco tradycyjna, a jednocześnie całkiem dobrze rozegrana Metroidvania. Tutaj podróżujesz przez naprawdę piękne i magiczne światy, pełne niebezpiecznych robotów, ukrytych skarbów i śmiertelnych pułapek. Stopniowo zyskujesz dostęp do nowych umiejętności, ulepszeń i nowych sposobów poruszania się, co otwiera nowe części rozległej mapy. To dość tradycyjne mechaniki Metroidvanie, choć kilka umiejętności opiera się na sztuce, kreatywności i podobnych koncepcjach. Na przykład ruch dash to jedna z pierwszych umiejętności, do których masz dostęp, i działa, bo Constance może zamieniać się w płynną farbę, więc nie otrzymuje obrażeń podczas przebiegu przez niebezpieczne kolce czy wrogów. Może też przebijać się przez wąskie otwory, bo płynna farba po prostu dostosowuje się do wąskich przejść.
Jak w większości innych gier tego gatunku, są też złożone i wymagające sekcje platformowe, gdzie trzeba być szybkim i idealnie wyczuć skoki oraz skoki. Constance to zdecydowanie nie jest łatwa gra, więc nie daj się zwieść jej pięknej i urokliwej oprawie, bo potrafi naprawdę mocno uderzyć. Jeśli gra jest dla ciebie zbyt trudna, masz możliwość zmiany różnych ustawień, w tym zadawania tylko połowy obrażeń (lub wcale), i muszę przyznać, że kilka walk z bossami zmusiło mnie do zmniejszenia obrażeń do połowy, bo są dość wymagające.
W przeciwieństwie do Mio: Memories in Orbit, gdzie bossowie stawali się coraz łatwi, im częściej ich pokonywaliśmy, Constance ma nieco odmienną mechanikę. Po śmierci możesz wybrać powrót do ostatniego punktu zapisu — który może być stosunkowo daleko — lub zostać wskrzeszonym w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca śmierci, choć daje to wrogom zastrzyk energii, czyniąc ich jeszcze trudniejszymi przy kolejnej próbie. To fajny mechanizm ryzyka i nagrody, choć czasem bywa trochę surowy; Jednak można go też wyłączyć w menu gry, jeśli wolisz. Constance nie jest łatwą grą i miło jest zmniejszyć poziom wyzwania, jeśli nie jesteś typem osoby, która lubi być rzucana "w stylu Silksong" przez swoją grę.
Projektanci z Blue Backpack naprawdę świetnie oddali piękny styl wizualny dzięki Constance. Przechodzisz przez wiele pięknych miejsc, a otoczenie jest pełne szczegółów, zwłaszcza animacje, które są piękne i jedwabiście płynne. Oglądanie Constance w ruchu to po prostu przyjemność, a te zrzuty ekranu wcale nie oddają sprawiedliwości wizualizacji. Zobacz zwiastun na dole tej strony, gdzie możesz zobaczyć, jak pięknie wygląda w ruchu.
Constance to całkiem ładna Metroidvania, kolejna do kolekcji, można by powiedzieć. Dobrze się w nią gra; W większości przypadków wszystko działa tak, jak powinno, a film porusza codzienne tematy, z którymi wielu może się utożsamić. Możesz chcieć trochę więcej innowacji, bo gra gra bezpiecznie w ramach gatunku Metroidvania, ale gra nie musi wyznaczać nowych standardów, by być wciągająca i warta czasu, a Constance jest tego świetnym przykładem.
Constance zdecydowanie warto sprawdzić, jeśli jeszcze nie miałeś dość wielu świetnych gier z tego gatunku, którymi byliśmy zaszczyceni przez ostatni czas, a wyceniona jest całkiem rozsądnie, około £17.










