Cookie

Gamereactor korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość przeglądania naszej strony internetowej. Jeśli kontynuujesz, założymy, że jesteś zadowolony z naszych zasad dotyczących plików cookie.

Polski
Strona główna
recenzje
Crash Team Racing Nitro-Fueled

Crash Team Racing Nitro-Fueled

Dobra passa pomarańczowego jamraja trwa w najlepsze!

  • Łukasz DąbrowskiŁukasz Dąbrowski
Crash Team Racing Nitro-Fueled

3...2...1... Gaz do dechy! Kto grał w oryginał z 1999 roku, ten wie, o co chodzi. A jeśli nie grał, to i tak szybko się nauczy, w czym rzecz. I tak jest właściwie z całą grą. Wszak ścigałka ta rozmija się z pojęciem symulatora jazdy tak bardzo, jak tylko jest to możliwe. Grunt to dobra zabawa. I to zarówno dla początkujących, jak i dla zaawansowanych graczy.

Crash Team Racing na PlayStation katowałem niemiłosiernie swego czasu. Godzinami zdobywałem pucharki, klucze, klejnoty i inne tałatajstwo porozsiewane w trybie Adventure Mode. Dla mnie to była zabawa na wiele, wiele godzin. Tutaj ów tryb powraca w praktycznie niezmienionej formie. Dalej zapewnia masę rzeczy do zrobienia. Wszystkiemu towarzyszy prosta historyjka o pewnym kosmicie, dla którego pojęcie rywalizacji to coś najważniejszego we wszechświecie. I choć umiejętności trudno mu odmówić, to niestety fair play traktuje mocno po macoszemu. Nic nie szkodzi, bo zanim do niego dotrzecie, to na pewno nauczycie się zasad rządzących grą na tyle, że bez problemu sprawicie, iż powącha Wasze spaliny w trymiga. Żeby do paskudnego gagatka dotrzeć, trzeba jednak wygrać szereg wyścigów oraz pokonać kilku bossów. Zasada jest jedna: dotrzeć na metę na pierwszym miejscu. Ot, i tyle filozofii. Niestety, oponenci łatwo skóry nie sprzedadzą, a bossowie sprawią, że nieźle się napocicie nawet i na średnim poziomie trudności.

Crash Team Racing Nitro-Fueled
Capture The Flag w wyścigowym sosie smakuje wybornie.
Crash Team Racing Nitro-Fueled
Cybercrashpunk.

Co do wyboru poziomu trudności w trybie Adventure, to jest to niejako nowość, którą oferuje odpicowany Crash Team Racing Nitro-Fueled. Trzy do wyboru: easy, medium oraz hard. Dla początkujących jak znalazł. Weterani też narzekać nie powinni. Pochwalić należy osoby odpowiedzialne za sztuczną inteligencję, gdyż rywale nie próżnują i dosłownie w kilka sekund można spaść z pierwszego miejsca na ostatnie, nawet i na średnim poziomie trudności. Klucz do sukcesu stanowi znajomość gry, a zatem poznanie właściwości występujących tu dopałek (power-up) oraz systemu driftowania. Podczas palenia gumy najważniejszy jest właściwy timing i dociskanie gazu w taki sposób, by zapewnić sobie turbo. Patent nie jest przesadnie skomplikowany i każdy złapie go w mig. Inna sprawa to opanowanie go i stosowanie tak, by zapewniał nam przewagę przez większą część trasy, na której aktualnie się znajdujemy.

Wszystkie trasy znane z pierwowzoru powracają. Do tego dostajemy jeszcze pakiet tras z Crash Nitro Kart. Podobnie jest z arenkami, na których będziemy szaleć w trybie Battle. Wszystko zostało pieczołowicie odwzorowane i podrasowane tak, by dorównać poziomem Crash Bandicoot: Nsane Trilogy. Nie raz przecierałem oczy ze zdumienia patrząc na to, jak cudownie zróżnicowane trasy doczekały się całej masy szczegółów, na które, siłą rzeczy, spojrzycie choćby kątem oka podczas jazdy. Wszystko jest kolorowe, rewelacyjnie oświetlone i wygląda wprost bajecznie. Ten pietyzm należy pochwalić, gdyż najzwyczajniej w świecie Beenox odwalił kawał dobrej roboty. Muzyka również została odpowiednio podrasowana, o czym łatwo można się przekonać grzebiąc w opcjach, by posłuchać sobie, jak to drzewiej bywało.

Crash Team Racing Nitro-Fueled
Czasami warto na moment zwolnić, by podziwiać widoczki.
Crash Team Racing Nitro-Fueled
Fani retro znajdą tutaj coś dla siebie.

Miłośnicy customizacji nie będą narzekać, ponieważ stosowna opcja znalazła się w grze i muszę przyznać, że sprawuje się całkiem zacnie. Jest w czym przebierać. Cała masa skórek, kolorków, naklejek i innych bajerów tylko czeka na odblokowanie. Bez obaw, wiele rzeczy dostaniecie za zwyczajne zaliczanie wszystkiego co się da w trybie Adventure. Cała reszta jest natomiast do kupienia za monety, które są nowością. Plusem jest to, że zarabiamy je po prostu grając w jakimkolwiek trybie. Minusem natomiast, że zdecydowanie więcej zarabiamy grając online z innymi graczami. Taka forma nie każdemu będzie odpowiadać, ale w końcu nikt nie każe kupować wszystkiego, prawda? Istotne jest to, że nie ma żadnych przedmiotów, które zwiększają nasze parametry. W grę wchodzi wyłącznie aspekt wizualny i nic ponadto. Czego byśmy nie odblokowali, to nasza prędkość, zwrotność oraz przyspieszenie pozostaną zależne wyłącznie od tego, jaką postać wybierzemy.

Crash Team Racing Nitro-Fueled
Crash Team Racing Nitro-Fueled
Crash Team Racing Nitro-Fueled
Crash Team Racing Nitro-Fueled