Cristiano Ronaldo potwierdza, że to będzie jego ostatni występ na Mistrzostwach Świata, na kilka godzin przed potencjalną eliminacją
Ronaldo mówi, że nie czuje obowiązku wygrywać i wyjedzie z czystym sumieniem.
Hiszpania i Portugalia zmierzą się dziś wieczorem w 1/8 finału Mistrzostw Świata i może to być ostatni mecz Cristiano Ronaldo na Mistrzostwach Świata, po tym jak był jedynym zawodnikiem u boku Messiego, który wystąpił na sześciu mistrzostwach świata od 2006 roku i jedynym, który zdobył bramkę we wszystkich sześciu. "Myślę, mimo że niektóre opinie nie robię tego źle, już zdobyłem trzy gole. Inni zdobyli więcej, bo są bardzo dobrzy, ale myślę, że ja też nie jestem taki zły" – powiedział na konferencji prasowej przed meczem.
Ronaldo, lat 41, potwierdził, że to będzie jego ostatni Mistrzostwa Świata na zakończenie konferencji prasowej (będę w pełni cieszył się moim ostatnim Mistrzostwami Świata, mam nadzieję, że jutro nie będzie moim ostatnim meczem"), dodając, że odejdzie, "kiedy ja tego chcę, a nie gdy inni tego chcą". odnosząc się do dziennikarzy, którzy go krytykują, i że jeśli wróci do domu, pójdzie z czystym sumieniem, "na 1000%".
"Gram z pasji, bo kocham grać w piłkę nożną. Cokolwiek się stanie, będę szczęśliwy. Nie mogę wywierać presji na siebie, dochodzić do końca kariery i myśleć, że mam obowiązek wygrać".
