LIVE

Oglądasz

Preview 10s
Next 10s
Live broadcast
Reklamy
logo hd live | Horizon: Zero Dawn
Cookie

Gamereactor korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość przeglądania naszej strony internetowej. Jeśli kontynuujesz, założymy, że jesteś zadowolony z naszych zasad dotyczących plików cookie.

Polski
recenzje
Deadly Premonition 2: A Blessing in Disguise

Deadly Premonition 2: A Blessing in Disguise

Wierna kontynuacja kultowego klasyka.

Oglądasz

Preview 10s
Next 10s
Reklamy

Deadly Premonition to bardzo dziwna gra. Przyznano jej nawet rekord Guinnessa za to, że od największych portali otrzymywała skrajne oceny wahające się od 2/10 do 10/10. Dziś mówi się o niej jak o sztuce. Gra, która cierpi na mnóstwo problemów natury technicznej, a mimo to wciąż posiada dużą grupę fanów. A teraz, dziesięć lat później, doczekała się kontynuacji.

Deadly Premonition 2 jest zarazem prequelem i sequelem. Pierwszy etap gry toczy się w 2015 roku, pięć lat po wydarzeniach z "jedynki". Drugi, w którym spędzamy najwięcej czasu, odbywa się na pięć lat przed pierwszą odsłoną serii. Agent York nadal jest naszym protagonistą, a scenariusz skupia się na tajemniczych morderstwach. Jednocześnie Deadly Premonition 2 wyjaśnia wydarzenia znane z poprzedniczki na swój dziwaczny sposób. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego York boi się koloru czerwonego? A Blessing in Disguise odpowiada między innymi na to pytanie.

Deadly Premonition 2: A Blessing in Disguise

Nowe wydarzenia mają miejsce w ostatnich chwilach życia agenta Yorka. Nowotwór pochłania jego organizm, a starzec przeważnie siedzi w swoim domu i ogląda filmy. Jego decyzje miały jednak swoje konsekwencje i dlatego w końcu FBI puka do drzwi mężczyzny, by zadać mu kilka pytań. W tych sekcjach gracz tylko śledzi historię, a gra bardziej zaczyna przypominać interaktywny film niż rzeczywistą grę.

Gwóźdź programu stanowi wioska Le Carre w Luizjanie, gdzie York przyjeżdża na wakacje. Zaraz po jego przybyciu na miejscu ktoś popełnia tajemnicze morderstwo. Le Carre to naprawdę spory obszar, który można swobodnie eksplorować. Co ciekawe, pomiędzy ulicami przemieszczamy się deskorolką, ponieważ samochód Yorka zostaje skradziony. W trakcie gry nasz agent uczy się nawet nowych sztuczek, więc warto pamiętać o ulepszaniu swojego pojazdu.

Deadly Premonition 2: A Blessing in Disguise

Deadly Premonition 2: A Blessing in Disguise stanowi definicję szaleństwa, więc nie spodziewajcie się po scenariuszu żadnej logiki ani związków przyczynowo-skutkowych. Każda postać jest tu swego rodzaju stereotypem i ma jedną cechę charakterystyczną. Przykładowo, właściciel hotelu w Le Carre cierpi na dziwny przypadek schizofrenii, podczas gdy szeryf to dowcipniś rzucający wymyślonymi na poczekaniu żartami na prawo i lewo. Sam agent York wciąż jest dziwnym dżentelmenem, który rozmawia ze swoim wymyślonym przyjacielem, Zachiem. Jednocześnie uwielbia dzielić się bezużyteczną wiedzą o klasycznych filmach.

Po kilku godzinach okazuje się, że z tajemniczym morderstwem wiążą się elementy nadprzyrodzone, a praktyki voodoo idealnie wpasowują się w atmosferę całego miasteczka. Najważniejsze, by mieć do tej gry odpowiednie podejście i otworzyć się na abstrakcję. Początkowo można w to nie wierzyć, ale Deadly Premonition 2: A Blessing in Disguise ma naprawdę dobrze napisany scenariusz.

Problem polega na tym, że gra jest zbyt lojalna wobec swoich korzeni. Grafika przypomina tytuły z początku poprzedniej generacji i na dodatek mimo tego obraz nie zachowuje płynności, szczególnie w trybie przenośnym. Całość jest wręcz brzydka. W pewnym sensie ta estetyka filmów klasy B pasuje do gry i można przypuszczać, że właśnie to chcieli osiągnąć twórcy. Problemy techniczne występują jednak tak często, że odbierają czerpanie przyjemności z gry. Poza porażająco długimi loadingami przez pierwsze kilka godzin program ciągle wyrzucał mnie do pulpitu konsoli i musiałem poprosić o pomoc deweloperów. Na szczęście udało im się odnaleźć błąd w kodzie i aktualizacja powinna pojawić się w okolicach premiery.

Deadly Premonition 2: A Blessing in Disguise

Nie wszystko jednak w Deadly Premonition 2 wygląda aż tak źle. Interfejs użytkownika działa świetnie. Mechaniki strzelania nie są w żaden sposób innowacyjne, ale wystarczająco dobre. Nie gorsze niż na przykład te z Resident Evil 4. Z drugiej strony jazda na deskorolce bywa niezręczna, a efekty dźwiękowe są po prostu okropne.

Również struktura misji wywołuje mieszane uczucia. Z jednej strony gra kieruje się własną, pokrętną logiką, ale z drugiej czasem nawet w tym jest odrobina przesadyzmu. Podążanie za procesem logicznego myślenia agenta Yorka to przyjemne doświadczenie, ale gromadzenie wszelkiego rodzaju przypadkowych przedmiotów w całym mieście już nie tak bardzo. Tak, jakiś facet na ulicy jest głodny, ale dlaczego obowiązkiem agenta miałoby być przemierzanie miasta w poszukiwaniu jedzenia? Takie misje mają jeszcze jeden problem: całkowicie zatrzymują postęp narracji. Interesuje cię dalszy przebieg historii? No trudno, musisz iść do lasu szukać wiewiórek przez następnych kilka godzin.

Deadly Premonition 2: A Blessing in Disguise

Deadly Premonition 2: A Blessing in Disguise celuje w stylistykę takich seriali jak Stranger Things czy Twin Peaks. Przeważnie się to udaje. Wprowadzenie do gry jest jednym z najlepszych, jakie kiedykolwiek widziałem, a podkład muzyczny jest po prostu wybitny. Szkoda, że z każdym krokiem do przodu gra wykonuje dwa kroki do tyłu.

Podobnie jak jej poprzedniczka, Deadly Premonition 2: A Blessing in Disguise to gra, której w ogóle nie należałoby wystawiać oceny punktowej. To tytuł, którego trudno nie polecić, a jednocześnie trudno polecić. Rozwiązywanie zagadek i śledzenie historii to prawdziwy majstersztyk narracji, jednak silnik jest tak zły, a gra jest tak zaśmiecona problemami technicznymi, że większość misji wykonuje się ze skwaszoną miną. Mimo to muszę przyznać, że dobrze się bawiłem. To prawdziwe "błogosławieństwo w przebraniu".

Deadly Premonition 2: A Blessing in Disguise
07 Gamereactor Polska
7 / 10
+
Genialny początek; abstrakcyjna historia z plejadą równie zwariowanych postaci; ciekawe środowisko i mitologia; dobrze zaprojektowany interfejs.
-
Krytyczne błędy techniczne; przestarzały silnik; nierówna jakość misji.
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości