Niewiele jest postaci w sci-fi, które są bardziej ikoniczne niż Paul Atryda. Owszem, mógł pojawić się w głównym nurcie tylko w filmach Denisa Villeneuve'a Diuna, ale od czasu premiery powieści Franka Herberta antybohater stał się cichą inspiracją dla wielu innych bohaterów.
Denis Villeneuve w rozmowie z "New York Timesem" się nawet do stwierdzenia, że Paul Atryda jest Michaelem Corleone science fiction. "Staje się tym, czego chciał uniknąć. I spróbuje znaleźć sposób na uratowanie swojej duszy w trzecim filmie" - mówi Villeneuve.
Diuna: Mesjasz jest w drodze, ale być może jeszcze trochę na niego poczekamy. Denis Villeneuve wielokrotnie powtarzał, że chce odpocząć od pustyń, zanim wróci na Arrakis w trzecim filmie z serii.
