Podczas gdy Furiosa: A Mad Max Saga okazał się zabawną wycieczką do kin, prequel nie do końca dostarczył wrażeń w tym samym krytycznym powietrzu, co jego poprzednik, Mad Max: Fury Road. Film prowadzony przez Anyę Taylor-Joy również nie powalił świata przychodami ze sprzedaży biletów z mniej niż 175 milionami dolarów na koncie, co biorąc pod uwagę jego budżet miał wynosić 168 milionów dolarów (nie wliczając kosztów marketingu, jak podaje Screen Rant), co w zasadzie potwierdza, że była to klapa w sensie komercyjnym... Nawet jeśli należy zauważyć, że większe przychody z technologii cyfrowych i na żądanie zostałyby wygenerowane również po premierze. Dlaczego o tym wspominamy? Bo nawet jeśli Mad Max nie był ostatnio najbardziej lukratywnym wykonawcą w kinach, reżyser George Miller ma w głowie inny pomysł na franczyzę.
W rozmowie z Vulture Miller wyjawił, że wśród wielu pomysłów i historii, które ma na myśli, jedną z nich jest kolejna wycieczka do Wasteland. Nie powiedziano nam, jak ten pomysł może wyglądać ani wokół jakiej postaci będzie się obracał (może tym razem Mad Max...?), ale reżyser zapewnił, że nie spieszy się, aby go zrealizować.
"Mamy kolejny scenariusz. Ale robiąc to na tyle długo, że przyzwyczaiłem się do opowiadania historii, odkryłem, że mam zbyt wiele historii – nie tylko w głowie, ale w formie scenariuszy lub przynajmniej bardzo szczegółowych notatek, które są w zasięgu scenariuszy. Jestem zawodowym marzycielem, naprawdę. Było to postrzegane jako mój wielki deficyt w dzieciństwie: "George lepiej by sobie radził w szkole, gdyby nie miał takich marzeń" było na mojej świadectwie.
"Jest więc wiele historii. Rzeczywiście, jednym z nich jest Mad Max. Nie jest to coś, co bym zrobił w następnej kolejności, ponieważ są dwie rzeczy, które chciałbym zrobić w następnej kolejności. Ale czy z jakiegoś powodu planety ustawią się w jednej linii, nigdy nie wiadomo. Zbyt często ustawiasz się w kolejce do nakręcenia filmu, a potem coś się dzieje. Niektóre rzeczy się układają, a inne nie, więc wszystko, co mogę powiedzieć, to to, że zobaczymy".
Czy chciałbyś zobaczyć kolejny film Mad Max ? Trzeba powiedzieć, że Miller ma już 80 lat, co oznacza, że prawdopodobnie nie powinniśmy spodziewać się zbyt wielu nowych filmów od legendarnego reżysera. Biorąc to pod uwagę, Martin Scorsese i Ridley Scott są starsi, a Scott ma nawet prawie 88 lat...