George R.R. Martin o Wichrach zimy: "Zawsze miałem problemy z terminami"
Autor Gry o Tron chce również pisać inne projekty, nawet jeśli fani przykuliby go do krzesła, dopóki WoW nie zostanie skończony.
Piętnaście lat od ostatniej książki Pieśni Lodu i Ognia. Piętnaście lat od rozpoczęcia Gry o Tron i sprawiła, że świat Westeros stał się globalnym fenomenem, jakim jest dzisiaj. Piętnaście lat... i nadal nie ma Wichrów Zimy.
George R.R. Martin zdaje sobie sprawę z tego bólu lepiej niż ktokolwiek inny, ponieważ ponad dekadę później wciąż jest pytany o tę książkę. Jak zauważył Entertainment Weekly, Martin niedawno poruszył kwestię zaginionej książki w Nowym Jorku, mówiąc, że nie jest fanem niedotrzymywania terminów.
"Wiem, że jest tyle kontrowersji wokół Wichrów Zimy i tego, jak późno jest, ale zawsze miałem problemy z terminami" – powiedział. "Nie czuję się szczęśliwy, łamiąc umowy, nie dotrzymując terminu lub coś w tym rodzaju".
W dalszej części rozmowy Martin wrócił do Wichrów zimy, mówiąc o tym, że lubi też pisać inne historie. "Tak, uwielbiam Wichry Zimy. Nadal się tym interesuję, wciąż nad tym pracuję, ale szczerze mówiąc, uwielbiam też te inne rzeczy".
Wciąż nie ma konkretnej daty premiery Wichrów Zimy. Jest wielu fanów, którzy stracili nadzieję, a ci, którzy wciąż myślą, że w pewnym momencie wyjdzie, stają się coraz bardziej sfrustrowani za każdym razem, gdy jest odrzucany.
