Skip to main content
Recenzje Godfall

Godfall

Załóż zbroję ze światła i staw czoła groźnym przeciwnikom w looter-slasherze studia Counterplay Games.
Petter Hegevall Zaktualizowano 22 listopada 2020

Gadająca, unosząca się w powietrzu twarz robota mówi mi, jak stworzyć pancerz dla Orina, aby następnie zmienić się w Feniksa i móc zaatakować królestwo czterech żywiołów. Początkowo Orin jest potężnym mężczyzną w lśniącej zbroi, ale po godzinie zmienia się w kobietę, mimo że jej głos pozostaje bardzo gardłowy, jakby zapożyczony od Optimusa Prime. Po upływie kolejnej godziny znów powrócił do męskiej formy, a robo-twarz staje się moją osobistą Cortaną, pomocnikiem, który poprowadzi mnie przez najbardziej liniową grę ostatnich lat.

Godfall to mitologiczny bałagan. Przez większość czasu spędzonego z grą nie rozumiałem absolutnie nic, a ilość nazwisk, przedmiotów, typów ras i grup wymienionych w ciągu pierwszych godzin rozgrywki wydaje się być próbą odwrócenia uwagi od monotonii. Czasami próbą udaną, czasem niespecjalnie.

Gra była reklamowana jako looter-slasher i po zagraniu mogę przyznać, że marketing miała raczej głupiutki. Nie komplikujmy tego bardziej niż trzeba: zasadniczo Godfall to po prostu połączenie Monster Huntera i Diablo. Biegasz po ultraliniowych korytarzach, siekasz wrogów ogromnym mieczem (lub toporem), po drodze zbierasz kule i inne przedmioty. Następnie możesz je wykorzystać do ulepszenia uzbrojenia Orina, a wszystko po to, by obalić złego krewnego Macrosa, który pragnie zniszczyć całe królestwo.

Counterplay Games to 75-osobowy zespół z Północnej Kalifornii, który dzięki funduszom studia Gearbox (Borderlands) był w stanie stworzyć swoją „wymarzoną grę" opartą na silniku Unreal Engine 4. Firma składa się głównie z byłych pracowników Blizzarda i twórców Destiny, więc jasne jest, że próbowali stworzyć produkt, który jak najlepiej wykorzystałby doświadczenie deweloperów. Poziomy przypominają te z Diablo III, podczas gdy design na kilometr śmierdzi Destiny 2.

Starcia są niezwykle proste. Lekkie uderzenie znajduje się pod przyciskiem R1, ciężki atak wykonujemy wciskając R2, unik wykonujemy za pomocą X, a L1 pozwala wyciągnąć tarczę. Fizyka w bitwach działa świetnie, dzięki czemu zabicie wroga dobrze wymierzonym ciosem daje sporo satysfakcji.

Tempo rozgrywki też jest całkiem dobre. Nasza postać może biec, nie może natomiast skakać (co jest powszechne w tym podgatunku, ale zawsze tak samo ograniczające i dziwne). Orin porusza się dość wdzięcznie jak na swoje pokaźne rozmiary (przynajmniej w „męskiej formie"). Problem polega raczej na tym, że Godfall nigdy nie wydaje się być czymś więcej niż tylko demem graficznym. Świat przedstawiony jest nieciekawy i nudny, a z bohaterami trudno sympatyzować. Wrogowie również są nieznośnie głupi, a bossowie przewidywalni i pozbawieni wyobraźni.

Design jest dziką mieszanką Arena of Valor i Destiny i chociaż początkowa świątynia z ekstrawaganckimi, złotymi korytarzami i ogromnymi ilościami ray-tracingu prezentuje się wspaniale, stylowy projekt nie ma większego znaczenia, jeśli uniwersum, związana z nim mitologia i wszystko, co je zapełnia, wydaje się puste i nieatrakcyjne. Godfall nie potrafi zaangażować odbiorcy w swój świat. Grając, chciałem jak najszybciej pokonać przeciwników i ukończyć kampanię, by tym samym uniknąć spędzania czasu z Orinem w przyszłości.

Rzadko piszę o cenie, gdy recenzuję gry. Zawsze wydawało mi się to dziwne. W tym przypadku muszę jednak wspomnieć, że Gearbox woła za grę 329,00 zł, co wydaje mi się kiepskim żartem. Jasne, Godfall jest śliczny - nie tak śliczny jak Demon's Souls, ale wystarczająco. Jest tu mnóstwo efektów świetlnych, tekstur 4K i odbić, które sprawiały, że chciałem zatrzymać się i podziwiać widoki przed każdą bitwą z kolejnym głupim wrogiem. Pod tym względem Godfall bardzo przypomina mi Ryse: Son of Rome. Jest przepiękny, ale bezduszny i monotonny. Trudno postrzegać go jako coś więcej niż nijaką grę, o której za trzy miesiące nikt nie będzie pamiętać.

5
Przeciętna na 10 · Gamereactor Polska
Plusy Ekstrawagancki design; mechanika walki; wspaniałe efekty świetlne.
Minusy Nudni przeciwnicy; monotonna rozgrywka; nieciekawy system łupów; brak różnorodności; mitologia świata nie trzyma się kupy.
Ocena sieci Średnia z 9 edycji Gamereactor
5,0
Gamereactor 5
Gamereactor Norge 5
Gamereactor Deutschland 5
Gamereactor España 5
Gamereactor France 5
Gamereactor Italia 5
Gamereactor Portugal 5
Gamereactor Polska 5
Gamereactor Asia 5
Pełny profil 712 opublikowanych artykułów
5
Przeciętna Ocena sieci z 9 edycji
Informacje o grze
Deweloper Counterplay Games
Wydawca Gearbox Publishing
Data wydania 12 listopada 2020
Gatunek Action
Platformy
PS5 PC PS4 Xbox One Xbox Series X
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.