Heroes of Might & Magic: Olden Era (Wczesny dostęp)
Unfrozen przywraca klasyczną formułę New World Computer i dodaje wystarczająco dużo głębi, by przywrócić HOMM do wielkiej ligi strategii turowej.
Nie jestem bezstronny, i nie mogę być, gdy mówię o Heroes of Might and Magic: Olden Era. To (tak, w tym roku 2026, pełnym perełek) jedna z najbardziej wyczekiwanych gier tego roku. I dekady. Heroes of Might and Magic, jako seria i niemal jako czołowy przedstawiciel gatunku — strategii armii turowej — to seria, która zdefiniowała mnie jako gracza. Chciałem to jasno powiedzieć od samego początku, abyście zrozumieli, jak podszedłem do tak ważnej gry, od której osobiście bardzo dużo wymagałem.
Chociaż HoMM był dla mnie bardzo ważny, w rzeczywistości to dopiero druga i trzecia część spin-offu Might and Magic były ważne. Wciąż mam zainstalowane Heroes of Might and Magic III: Complete Edition na moim komputerze, bo zawsze przyjemnie jest na kilka godzin odłączyć się od wszystkiego i wszystkich, by zagrać w szybką losową grę. Powiedziałem dwie godziny... co łatwo może przerodzić się w sześć lub siedem. Tak to już jest. I choć uwielbiam tę grę, od dekad potrzebuje godnego następcy. A teraz, wreszcie, wygląda na to, że dostanie jeden. Na razie jest tylko w Early Access, ale Heroes of Might and Magic: Olden Era ma praktycznie każdy element, o jaki mógłbym prosić w następcy.
Jedną z najlepszych rzeczy w tej wersji Early Access jest to, że mamy już sześć frakcji do eksploracji i optymalizacji. Do klasycznych frakcji ludzi ze Świątyni Słońca, nieumarłych z Nekropolii, potworów z Lochu i wróżek z Lasu dołączają nowe frakcje Schizma (który, zgodnie z lore gry, jest teraz odłamem z Lochu, który udał się na wygnanie w głębiny morza) oraz Ulem. Każda z nich ma siedem różnych typów podstawowych jednostek, z wyjątkiem Hive, która ma osiem. Ale prawie wszystkie można ulepszyć do silniejszych wariantów, które można też dostosować tak, by miały cechy najlepiej dopasowane do twojego stylu gry i armii. Możesz też mieć pod swoim dowództwem jednostki z różnych frakcji, choć wiąże się to z pewnymi karami dla morale żołnierzy.
Ta wersja Early Access oferuje mnóstwo map i ustawień do szybkich walk z AI, gdzie na razie możesz dostosować frakcję, ale nie startowego bohatera czy zasoby. Podobało mi się dać samouczku krótką szansę, choć przyda się tylko dla nowych graczy w serii. Heroes of Might and Magic: Olden Era gra się praktycznie tak samo jak przez ostatnie 30 lat. Masz do dyspozycji jednego (lub kilku) bohaterów i dzięki nim stopniowo rozpraszasz mgłę wojny na mapie turę po turze, a każda tura oznacza jeden dzień w grze. Z pomocą świty stworzeń możesz rekrutować kolejne po drodze w zamian za złoto i surowce, które z kolei zdobywasz poprzez eksplorację i walkę. Następnie możesz ponownie zainwestować te zasoby w ulepszanie swojego zamku(ów), które służą jako twierdza, punkt rekrutacyjny i centrum do ulepszania zaklęć bohatera.
Ten system rozgrywki to w rzeczywistości sieć mniejszych systemów, w których tkwi magia tej gry. Nie chodzi tylko o powiększenie liczebności armii i wysłanie ich prosto na przeciwnika. Istnieje tysiąc i jeden sposób, by zdobyć przewagę lub wpaść w pułapki, które mogą cię kosztować bardzo drogo. Brak wystarczających zasobów na początku tygodnia na rekrutację kolejnych żołnierzy może dać przeciwnikowi kluczową przewagę kilku tur i zepsuć grę trwającą godzinami przez jedną złą decyzję. W Olden Era jest znacznie więcej wariantów niż w poprzednich grach, a podoba mi się, że jedną z opcji w głównym menu są "Wyzwania", które są jak misje samouczkowe znacznie bardziej wyspecjalizowane w podsystemach gry.
W Olden Era dostępne są cztery główne tryby gry na szybkie mecze. Tryb Arena daje ci bohatera już na dość wysokim poziomie, z czarami i wysokimi statystykami, pełną armią gotową do walki, a to, co robisz, to bezpośrednia walka z innym bohaterem sterowanym przez AI. Celem jest wykorzystanie terenu, sił bohatera oraz synergii wojsk, by zapewnić sobie zwycięstwo w wyrównanych starciach. Jest też Klasyczny Tryb, gdzie musisz eksplorować mapę, zbierać zasoby i chronić swoją bazę, jednocześnie zdobywając bazy innych graczy (kontrolowane przez AI, choć mamy nadzieję, że serwery wieloosobowe pojawią się wkrótce), oraz trudniejsza i uproszczona odmiana Klasycznego Trybu zwana 'Pojedynczy Bohater', gdzie na polu możesz mieć tylko jedną armię i, Jeśli go zgubisz, to koniec gry. Na koniec jest tryb Scenariusze, który składa się z samodzielnych map zaczerpniętych z kampanii, ale bez ograniczeń terenu czy celów tam obecnych.
A skoro już o tym mowa, to właśnie tutaj Heroes of Might and Magic: Olden Age wzbudził we mnie najwięcej emocji. Nie spodziewałem się wiele po kampanii, ale dostępne obecnie misje (możemy grać tylko w Akt 1) przekonały mnie bardziej niż jakakolwiek wcześniejsza próba stworzenia spójnej narracji w serii. Zarówno postacie, jak i sposób rozwoju misji (które są pełne opcjonalnych, ale równie interesujących celów pobocznych) naprawdę mnie przekonały, a studio Unfrozen odważyło się nawet dodać do tego prawdziwe elementy RPG. Bez wątpienia, na razie to właśnie polecam cieszyć się tym, dopóki nie pojawią się nowe aktualizacje zawartości do gry.
Na razie nie mam zbyt wielu zastrzeżeń do obecnego stanu Heroes of Might and Magic: Olden Era, choć zauważyłem pewne spowolnienia walki, których po prostu nie powinno być. Animacje, które się zacinają i szybko się z nich podrabia. Nic poważnego ani poważnego, ale warto o nich pamiętać w przyszłych patchach. Co więcej, na razie uważam, że pilniejsze jest dostosowanie poziomów trudności, które oferuje gra, które obecnie uważam za niezbalansowane. Zagrałem szybką grę na Normalnym i wróg po prostu całkowicie mnie wyeliminował już w ósmej turze. To prawie na samym początku gry!
Krótko mówiąc, Heroes of Might and Magic: Olden Era to praktycznie wszystko, czego mogłem sobie wymarzyć w nowej grze z serii: doświadczenie na tyle dobrze znane z przeszłości, by połączyć się z moimi najcenniejszymi wspomnieniami z dzieciństwa z klawiaturą i myszką, a jednocześnie dodać nowe funkcje, takie jak frakcje i podsystemy gry, które skłonią mnie do myślenia i pełnego zanurzenia się w jego uniwersum i rozgrywce. To nowa era strategii i cieszę się, że znów jestem na tej ścieżce.












