Highguard oficjalnie wyszła, a odbiór jest co najmniej mieszany
Czy ta nienawiść jest wymuszona, czy gra zasługuje na to, by zostać wyrzucona od razu po jej pojawieniu się?
Po tygodniach spekulacji, czy faktycznie doczeka się daty premiery 26 stycznia, Highguard powrócił do życia i zadebiutował wczoraj wieczorem w naszym lokalnym czasie. Gra to strzelanka 3v3 z elementami przechwytywania flagi, jazdą konną i wieloma innymi elementami. Z pewnością próbował wyróżnić się spośród tłumu gier live-service, ale czy się to udało?
Szczerze mówiąc, wydaje się, że wyniki są teraz zbyt reakcyjne, by je oceniać. Highguard obecnie ma na Steamie tylko 30% pozytywnych ocen w chwili pisania, ale przy tak wielu decyzjach podejmujących ostateczne decyzje po godzinie lub mniej rozgrywki, trudno powiedzieć, że wszystko to jest napisane na poważnie.
Nie chodzi tu o obronę Highguard, bo gra wydaje się mieć poważne, szkodliwe wady. Nawet deweloperzy przyznali problemy z dobieraniem gier i stabilnością, z jakimi borykają się gracze. Dlatego trudno powiedzieć, czy ta gra ma jakąkolwiek trwałość. Krążą plotki, że planowano to jako shadowdrop (za pośrednictwem Kotaku), ale hype wokół premiery już wydaje się słabnąć.
Liczby nie kłamią, jak wiemy, i dla Highguard pokazują silny szczyt, po którym następuje szybki spadek. Liczba graczy Highguard od premiery osiągnęła szczyt 97 249 dzięki SteamDB. Jednak dziś rano w grze gra 9 606 graczy. Deadlock od Valve wypuściło wczoraj nowego bohatera, a gra wzrosła do 98 887 graczy, z czego 37 262 w chwili pisania tego tekstu. Oczywiście, więcej zawodników prawdopodobnie dołączy, gdy Amerykanie się obudzą, a więcej osób skończy pracę, ale zobaczymy, jak Highguard wytrzyma w nadchodzących dniach i tygodniach, by zobaczyć, czy to nie tylko przebłysk w panie.








