Invincible VS
Invincible debiutuje na scenie bijatyk w drużynowej bijatyce pełnej przemocy i fanserwisu. Martin od dawna bije Omni-Mana jak szmacianą lalkę i ocenił go na nowo...
Wielu z nas w zespole redakcyjnym to fani serialu telewizyjnego Invincible; Znakomita superbohaterska epopeja Prime Video o "facecie z sąsiedztwa" – Marku "Niezwyciężonym" Graysonie, który w okresie nastoletnim uświadamia sobie, że jest niezniszczalny. Ponadto jest synem pozaziemskiej siły natury znanej jako Omni-Man z innej planety – obrońcy świata, który zbuntował się i nie potrafi do końca pogodzić się z wadami ludzkości, przez co Invincible staje przed serią dylematów. Narracja poruszająca tematy przyziemne i dojrzałe, a jednocześnie zręcznie animowana i pełna przemocy. Skybound Entertainment wraz z Quarter Up uznali, że to świetnie sprawdzi się jako bijatyka, w której walczymy z różnorodnymi, unikalnymi superbohaterami o różnych cechach charakteru, i jak się okazało, byli w miejscu.
Invincible VS to nie jest zwykła, klasyczna gra 1 na 1; Zamiast tego wszystko sprowadza się do 3 kontra 3. Skupiamy się na walkach tagowych, co czyni tę walkę dynamiczną i dynamiczną. Pod względem struktury nie różni się zbytnio od Marvel vs Capcom 3 i dzieli wiele podobnych elementów rozgrywki, takich jak wskaźniki mocy czy specjalne ruchy. Zespół odpowiedzialny za nią był zaangażowany w nową wersję Killer Instinct Microsoftu na Xbox One, więc nie ma wątpliwości co do ich doświadczenia w grach walki, gdzie solidne inspiracje stanowią fundament.
Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem, było od razu wskoczyłem do trybu dla jednego gracza, ponieważ oferuje on przepysznie krwawą i dobrze zrealizowaną fabułę do gry solo – coś, co jest dalekie od normy w bijatykach i gatunku jako całości. Zespół odpowiedzialny za serial został zaangażowany do napisania i reżyserii narracji i to jest widoczne. To mógłby być odcinek składający się z trzech części pod względem długości i czasu gry, oddającego istotę materiału źródłowego. Invincible, Omni-Man, Atom Eve, Rex Splode, Robot, Cecil, Monster Girl i wszyscy, których do tej pory poznaliście – dostępnych jest 18 wojowników, a kolejne pojawią się dzięki corocznemu karnetowi. Chociaż kilku aktorów głosowych zostało zastąpionych (Steven Yeun jako Niezwyciężony i Walton Goggins jako Cecil nie występują), większość z nich powraca, a zastępcy umiejętnie naśladują oryginały, więc nie należy ich krytykować. Pojawia się tu także ciekawa nowa postać stworzona przez Roberta Kirkmana – Ella Mental – która wykorzystuje cztery żywioły: ogień, wodę, powietrze i ziemię.
Jest więcej niż wystarczająca i dobrze animowana, oferując nowy styl graficzny, który łączy cyfrowe renderowanie z bardziej realistycznymi środowiskami – co nieco różni się od serii, ale świetnie sprawdza się w kontekście gier. Mortal Kombat i Tekken również przez lata inwestowały w przemyślane kampanie, ale moim zdaniem Invincible VS wyprzedza konkurencję, co można przypisać ambicji ekipy telewizyjnej między wojownikami, która wplata i przerywa fabułę. To dobrze napisana historia poboczna, która nie wymaga wcześniejszej wiedzy i dobrze wpisuje się w materiał źródłowy.
Na liście są walki drużynowe, z maksymalnie trzema zawodnikami do walki. Podstawowa formuła jest łatwa do opanowania, ale wymaga zaangażowania, by ją opanować. Samo w sobie nie jest to nic niezwykłego w walce – ale osobiście na początku wydało mi się trochę trudne, jak oznaczane są kombinacje i ruchy w grze oraz postaciach. Dzieje się tak, ponieważ gra używa zlokalizowanego języka i, na podstawie układu kontrolera, wybrała nazwy przycisków inaczej niż krzyż, kwadrat, kółko, R2 czy inne słowa. To nie jest wielki problem, ale trochę nielogicznie bez powodu. Zamieszanie pojawiło się, zanim nauczyłem się myśleć zgodnie z ruchem wskazówek zegara o przyciskach na twarzy, gdzie kwadrat był oznaczony jako "Light" (L), trójkąt jako "Medium" (M), a circle jako "Heavy" (H). R2 nazywa się tutaj B, jak w 'Boost'. Gdy już się przeprogramujesz, bramy otwierają się na solidne uderzenia, ale nie zastanawiałem się, czy przyciski są oznaczone tak, jak faktycznie się nazywają lub jak są charakteryzowane.
System walki opiera się na stosunkowo prostych manewrach, które łączą się naturalnie i w dość prosty sposób, zamiast na sekwencjach poleceń wymagających dziesięciu wejść. Do tego dochodzi system tag-team trzech wojowników, gdzie twoi pasywni zawodnicy w tle mogą wtrącić się, by urozmaicić twoje kombinacje specjalnymi ruchami. To ustawienie oznacza, że praktycznie każdy może grać i cieszyć się tą bijatyką, gdzie nawet najbardziej zagorzali fani znajdą głębsze systemy skutecznego nokautowania aktywnego przeciwnika i zastępowania go innymi zawodnikami, tworząc strategię i dynamikę po obu stronach, gdy najmniej się tego spodziewasz. Kluczem do sukcesu jest także przełączanie się między trzema wybranymi wojownikami, ponieważ nieaktywni wojownicy regenerują zdrowie w obrębie paska zdrowia, widocznego za pomocą dodatkowego wskaźnika w nim.
Kopanie przeciwnika w tyłek ładuje twoje wskaźniki, które służą nie tylko do wykonywania bardziej rozbudowanych i ulepszonych wersji dostępnych kombinacji, ale także do specjalnych ataków na nich opartych. Przemoc, którą pokochaliśmy w Invincible, jest namacalna – krew i ubrania rozpryskują się i rozdzierają na strzępy w czasie rzeczywistym, podobnie jak otoczenie. Jest szybki, mocny i emocjonalny. Oprócz kampanii są też drabiny arcade do wspinaczki, rankingowe i przyjazne mecze online (z cross-playem, jeśli chcesz), a także kosmetyki postaci do odblokowania. Technicznie rzecz biorąc, gra działa płynnie, a kod online również był satysfakcjonujący podczas mojego czasu grania.
Invincible VS było dla mnie osobiście pewnym błyskawicznym błyskawikiem; Jest zaskakująco przystępna, a jednocześnie oferuje głębsze mechaniki w postaci odwróceń, kontr i elementów strategicznych, by przechytrzyć przeciwnika i wybranych przez niego wojowników. Jednak pewne błędy graficzne zepsuły moją rozgrywkę, czasem ramiona i nogi skręcały i 'przenikały' przez ciała, co jestem pewien, że jakaś poprawka naprawi. Jest pełna przekleństw, które pojawiają się wraz z sarkazmem, który znamy z serii, a kolorowa obsada bohaterów oddaje świat Invincible w bijatyce, którą każdy może zagrać niezależnie od wcześniejszych doświadczeń i przy tym się nieźle pośmiać.




























