James Cameron jest gotów ruszyć dalej po Avatarze
"To może być ostatni," powiedział o Avatar: Fire & Ash.
Wygląda na to, że James Cameron zaczyna mieć dość obcych dżungli i bardzo wysokich, niebieskich ludzi. Ponieważ Avatar: Fire & Ash w ten weekend przyciąga ludzi z powrotem do Pandory, wydaje się, że stoimy w decydującym momencie dla serii, ponieważ jej reżyser zastanawia się, czy się wycofać.
W rozmowie z The Hollywood Reporter Cameron powiedział, że jest gotów przejść dalej niż Avatar. "To może być ostatni. W tej historii jest tylko jedno [pytanie bez odpowiedzi]," powiedział. "Może się okazać, że premiera Avatara 3 udowodni, jak bardzo doświadczenie kinowe jest dziś osłabione, albo może udowodnić, że jest ono tak samo silne jak kiedykolwiek — ale tylko w przypadku niektórych typów filmów. Teraz to rzut monetą."
"Czuję, że stoję na rozdrożu. Czy chcę, żeby odniósł ogromny sukces — co niemal zmusiłoby mnie do kontynuowania i zrobienia jeszcze dwóch filmów o Avatarze? A może chcę, żeby nie udało się na tyle, by usprawiedliwić zrobienie czegoś innego?" kontynuował.
Nawet jeśli Avatar 4 i 5 dostaną zielone światło, Cameron jest zainteresowany pracą nad innymi projektami. Pracuje nad adaptacją "Diabły" wspólnie z Joe Abercrombie, a także w przygotowaniu jest film Duchy Hiroszimy. Podczas gdy niektórzy fani Camerona ubolewają nad tym, że spędził dekady życia na Pandorze, wydaje się, że Cameron jest gotów spróbować nowych światów dla odmiany.


