Jannik Sinner narzeka na harmonogramy na Madrid Open: "Dwa mecze zaczynające się o 20:00 to już za późno"
Sinner narzekał, że musiał rozegrać dwa mecze o 20:00, kończąc bardzo późno w nocy.
Jannik Sinner pokonał Camerona Norriego 6-2, 7-5 w ich pierwszym spotkaniu i zakwalifikował się do ćwierćfinału Madrid Open, gdzie w środę zagra z Vitem Koprivą lub Rafaelem Jódarem. Włoch przez długi czas będzie numer 1 na świecie z powodu nieobecności Carlosa Alcaraza spowodowanego kontuzją i zamierza wygrać swój pierwszy Masters 1,000 w Madrycie, turnieju, w którym nigdy nie wyszedł poza ćwierćfinał.
Włoch jednak skrytykował organizację turnieju Masters 1,000, ponieważ miał rozegrać dwa mecze z rzędu od 20:00 CEST, 19:00 BST, co jest przesadą: "Myślę, że musimy wprowadzić pewne zmiany w dziennym harmonogramie. Dwa mecze zaczynające się o 20:00 to już za późno.
"Wiem, że jest dzień pomiędzy, ale jest jeszcze bardzo późno", wyjaśnił Grzesznik. "Kończysz o 1:30 w nocy i musisz coś zjeść, leczić. Jest bardzo późno. Mimo to staramy się dostosować nasze ciała i umysły; z mojej strony to był dobry występ" – powiedział, mówiąc we wtorek po pokonaniu Norriego w meczu, który rozpoczął się o 11:00. "To dla mnie nietypowe; Nie pamiętam, kiedy ostatnio grałem o 23:00. Ale nie przeszkadza mi, która jest godzina; Staram się dać z siebie wszystko."
