Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
recenzje
JDM: Japanese Drift Master

JDM: Japanese Drift Master

Marcus wybrał się na wakacje do fikcyjnej Guntama w Japonii i dzieli się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami.

HQ

AE86, Supra, Silvia, S2000, Skyline GT-R. Nazwy, które prawdopodobnie wywołają przyjemne mrowienie na plecach każdego, kto kiedykolwiek zanurzył palec u nogi w basenie JDM lub przeczytał jeden z wielu japońskich komiksów, które celebrują rodzimą kulturę samochodową. Initial D, Wangan Midnight, Over Rev czy nieco mniej znane, ale równie urocze Shakotan Boogie.

Rzucasz się krętymi górskimi drogami pod osłoną nocy, z Running w latach 90. dudniącym w samochodowym stereo i prędkościomierzem brzęczącym ze złością jak niepotrzebnie do przodu Świadek Jehowy przy dzwonku do drzwi. Tak, to było marzenie wielu z nas. Oczywiście odległy, a udział w nielegalnej scenie wyścigowej w Japonii to coś, czego prawdopodobnie wielu ludzi z Zachodu miało okazję doświadczyć. Przynajmniej wtedy, gdy sport ten był najbardziej popularny.

Na szczęście istnieją alternatywne sposoby na zaspokojenie potrzeby i niczym zbawca w potrzebie, JDM: Japanese Drift Master wślizguje się na scenę, w chmurze eurobeatowego łomotu i spalonej gumy. Gra, która nie tylko próbuje wyrwać truskawki z tortu wielu przeszłych sukcesów, takich jak Tokyo Xtreme Racer, Drift Champ czy którakolwiek z licencjonowanych gier Inidial D.

Nie, starał się jak mógł, aby wydestylować romantyczną ideę i poczucie, że droga jest ważniejsza niż cel, a każdy zakręt ma duszę, jest żywą rzeczą, którą nie tylko można pokonać, ale i opanować. Czy zatem JDM: Japanese Drift Master jest długo oczekiwanym renesansem, na który my, wielbiący Takahashiego nerdowie, z niecierpliwością czekamy? Tak i nie, chodź z nami i przyjrzyjmy się bliżej.

To jest reklama:
JDM: Japanese Drift Master
Każdej nocy zapalasz mnie swoją benzyną

Założenie jest takie, że nie ma o czym pisać i wszyscy słyszeliśmy tę legendę. Jeden kierowca, jeden samochód, wąskie drogi nocą i grupa przeciwników z kolorowymi pseudonimami do pokonania. To wypróbowany i przetestowany przepis, z którym JDM nie próbuje zadzierać. Krótko mówiąc, jest równie uroczy, co przewidywalny. Przyjeżdżasz do Japonii jako nieznany kierowca, pełen pewności siebie z jednym zleceniem - piń się po szczeblach kariery w świecie driftu.

Od małych wydarzeń po pełnoprawne wyścigi, zbudujesz zarówno swoją reputację, jak i garaż. To tyle samo Initial D, co Gran Turismo i Truck Simulator wrzucone do blendera i działające w trybie driftu. Krótko mówiąc, jest to dalszy rozwój wielkich gier gatunku z ery PS2, okraszony współczesną wrażliwością. Sceneria jest prosta, efektowna i pełna miłości. Pola ryżowe, gęste lasy, stacje benzynowe, lokalne Isakaya i warsztaty pełne palących staruszków o wątpliwej przeszłości.

To świat zbudowany przez ludzi, którzy tak naprawdę kochają japońskie samochody z lat 90. Nie dlatego, że są najszybsze, ale dlatego, że dobrze brzmią. Czuje się dobrze. Ale fabuła nie jest głównym powodem, dla którego warto zagrać w JDM, chociaż dodaje wiele uroku. nie, jesteś tutaj, aby przeskakiwać w rytm Space Boya i marzyć o przeniesieniu się do Japonii, której już nie ma.

To jest reklama:

To świetna równowaga między zręcznościowością a realizmem, która ląduje gdzieś na mętnych wodach między Assetto Corsa a Rallisport Challenge, dostępna w edukacyjny sposób, który pozwala zacząć driftować z rozsądną pewnością siebie już po pół godzinie za kierownicą. Co również szybko staje się piekielnie uzależniające i jest nagradzane podczas wyścigów, w których chodzi przede wszystkim o wygrywanie w dobrym stylu, a nie bycie pierwszym na mecie.

JDM: Japanese Drift Master
Za każdym razem czuję radość, gdy przypominasz sobie moje imię

Zamiast tego dostajesz punkty za to, jak ładnie, odważnie i kontrolujesz zakręty, a to uczucie, że naprawdę udaje Ci się złapać długi, zamaszysty poślizg, na którym utrzymujesz i wykorzystujesz pęd swojego samochodu, to czysty zen. Zabawne jest również to, jak różne są samochody w grze. Stary AE86 (tak, oczywiście, że jest w grze) zachowuje się mniej więcej tak, jak można się spodziewać, a kontrast z ciężką Toyotą Chaserem jest namacalny, podobnie jak RX-7, który niezaprzeczalnie zachowuje się jak dzika koza.

Samochodom po prostu nadano wiele osobowości i stają się niemal postaciami samymi w sobie, gdy się przy nich majstrujesz. To Pokémon, ale o wiele bardziej zabawny.

Innym obszarem, w którym JDM przoduje, jest sposób, w jaki możesz przebudować i spersonalizować swoje samochody. Które można podzielić na cząsteczki, jeśli chcesz, z układów wydechowych, turbosprężarek, opon, zawieszenia, dyferencjałów, filtrów powietrza i innych. Nie, nie jest to szczegółowość na poziomie Car Mechanic Simulator, ale jest wystarczająco głęboka, aby pozwolić Ci zbudować samochód dokładnie tak, jak chcesz. A przede wszystkim - każda regulacja jest odczuwalna.

Zmień pochylenie kół o kilka stopni, a samochód będzie zachowywał się inaczej w następnym wyścigu. Załóż slicki, a uzyskasz lepszą przyczepność. Wykracza to daleko poza samą estetykę i szybko staje się niemal filozoficzne, gdy stoisz i wybierasz spośród wszystkich dodatków i części.

JDM: Japanese Drift Master
Więc możesz być moją lśniącą gwiazdą dziś wieczorem, nie jestem sam z całą twoją miłością!

Świat gry jest rodzajem wydestylowanej interpretacji japońskiej wsi - pomyśl o Gunmie lub Tochigi, ale skompresowanej do mapy gry, która jest zarówno otwarta, jak i skoncentrowana. Jest na tyle duży, że daje poczucie wolności, ale zaprojektowany tak, abyś zawsze mógł znaleźć nową drogę do ataku. Które prowadzą w góry, przez lasy, do małych wiosek z neonami i w dół serpentynowych przełęczy. Innymi słowy, można powiedzieć, że są to ludzie, którzy widzieli i czytali inicjał D zdecydowanie zbyt wiele razy - i mówię to jako najwyższy możliwy komplement.

Są też małe chwile przyziemności, chwile refleksji, w których się zatrzymujesz - możesz zatankować, umyć samochód, odebrać zapasy lub po prostu przepłynąć się przez noc. Nadaje to fajny rytm grze, w której nie zawsze musi chodzić o wyczerpaną adrenalinę, ale też o, no cóż, po prostu jazdę.

Jasne, to jest projekt niezależny i to widać. Grafika jest czasami nierówna - niektóre środowiska są niesamowicie piękne, zwłaszcza w wieczornym świetle lub deszczu, podczas gdy inne wydają się bardziej symbolami zastępczymi, a postacie w przerywnikach filmowych nie są do końca nagradzane. Ale robią swoje. JDM to zdecydowanie jedna z tych gier, w których miłość i pasja przebijają się i częściowo ukrywają niedociągnięcia techniczne. Jest raczej uroczy niż brzydki. Niekoniecznie najbardziej wypolerowana maska, jaką kiedykolwiek widziałeś, ale z dudniącą magią pod spodem.

Oczywiście, muszę tu również wspomnieć o muzyce. Nie, to nie jest licencjonowany Eurobeat, ale inspiracja jest wyraźna, z gung-ho vibe'em, który przenosi Cię z powrotem do czasów świetności lat 90. z idealną równowagą wyścigowego anime i undergroundowego electro. Który idealnie wpasowuje się w nastrój i sprawdza się podczas pogoni za punktami na samotnej przełęczy we wczesnych godzinach porannych.

JDM: Japanese Drift Master
Leć po niebie, będziesz mój, czuję twój sen z tobą kochanie. Dorwę cię, jak kosmicznego chłopca!

Ale nawet słońce ma swoje plamy i nie mogę zignorować niektórych z bardziej widocznych skaz. Bez względu na to, jak gwałtownie moje trzepoczące serce może bić dla tego pasjonującego projektu. Błędy, tak, jest ich kilka i może to przybrać formę zabawnych skurczów mięśni, w których fizyka gry czasami całkowicie wariuje. Jest to dalekie od przełomu w grze, ale coś, o czym powinieneś wiedzieć.

Podobnie, wiele menu wydaje się nieco niedopracowanych i wyraźnie jest miejsce na pracę nad interfejsem. Nawet optymalizacja nie jest idealna, a ja i tak miałem totalny crash z grą. Ale przynajmniej nie wyświetlał niebieskiego ekranu na całym komputerze, w przeciwieństwie do F1 25. Trzeba też powiedzieć, że sztuczna inteligencja nie jest do końca najbardziej genialna w historii i brakuje jej osobowości.

Ale chociaż JDM nie jest najbardziej dopracowaną grą na rynku, pasja przebija się i nie ma wątpliwości, że jest to gra z duszą. To bezprecedensowy hołd dla japońskiej kultury motoryzacyjnej, list miłosny do nas wszystkich, którzy czerpią radość z widoku Toyoty Sprinter przemykającej obok na drodze. Bo w najlepszych czasach JDM jest naprawdę niesamowity, a kiedy zanurzasz się w noc w blasku latarni ulicznych, cicho nucisz Deja Vu, a Twoim celem jest następna przełęcz. Wtedy niewiele jest rzeczy, które przebijają japońskiego mistrza driftu.

08 Gamereactor Polska
8 / 10
+
Wspaniałe wrażenia z jazdy, niesamowite otoczenie, niesamowite opcje dostosowywania, pyszna ścieżka dźwiękowa
-
Nie jest to najbardziej ekscytująca historia na świecie, pełna błędów, nierówny poziom trudności.
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości