Jesse Jackson, ikona praw obywatelskich i dwukrotny kandydat na prezydenta, zmarł w wieku 84 lat
Weteran aktywizmu i bliski sojusznik Martina Luthera Kinga Jr. pozostawia trwałe dziedzictwo w polityce USA.
Pastor Jesse Jackson, wpływowy amerykański lider praw obywatelskich i dwukrotny kandydat na prezydenta z ramienia Demokratów, zmarł w wieku 84 lat, poinformowała jego rodzina. Jako elokwentny pastor baptystyczny i wieloletni działacz, Jackson zyskał rozgłos podczas ruchu praw obywatelskich w latach 60. jako bliski współpracownik Martina Luthera Kinga Jr.
Jackson ubiegał się o nominację prezydencką Partii Demokratycznej w 1984 i 1988 roku, prowadząc przełomowe kampanie, które mobilizowały czarnoskórych wyborców i progresywne koalicje, choć nigdy nie zdobył nominacji. Dekady później rodak z Chicago, Barack Obama, został pierwszym czarnoskórym prezydentem USA. Jackson założył także Operation PUSH oraz National Rainbow Coalition, później połączoną w Rainbow/PUSH Coalition, walczącą o sprawiedliwość rasową, wzmocnienie pozycji ekonomicznej i równość społeczną.
Poza polityką wyborczą Jackson odegrał rolę dyplomatyczną w uzyskaniu uwolnienia Amerykanów przetrzymywanych za granicą oraz pełnił funkcję specjalnego wysłannika do Afryki za prezydentury Billa Clintona. W 2000 roku otrzymał Prezydencki Medal Wolności za wkład w prawa obywatelskie i służbę publiczną.
Zdiagnozowano u niego chorobę Parkinsona w 2017 roku, a Jackson pozostał aktywny w sprawach na rzecz sprawiedliwości społecznej, w tym w protestach przeciwko brutalności policji w 2020 roku. Jego rodzina opisywała go jako "służącego przywódcę" oddanego nie tylko rodzinie, ale także "uciskanym, bezgłośnym i pomijanym" na całym świecie.
