Jon Rahm opisuje Ryder Cup jako psychicznie najgorszy tydzień w swojej karierze: "Sprzedawali alkohol o 9 rano"
Widzowie Ryder Cup obrażali i nękali europejskich golfistów.
Zwycięstwo Drużyny Europy w Ryder Cup, powstrzymując późną próbę powrotu drużyny USA (weekend zakończył się wynikiem 15-13, kiedy Europa miała w pewnym momencie siedmiopunktową przewagę) zostało splamione buczeniem, obelgami i nękaniem, jakich doznali europejscy golfiści w Nowym Jorku. Rory McIlroy z Irlandii Północnej, obecnie nr 2 na świecie, został obrażony, a jego żona została uderzona butelką rzuconą przez jednego z widzów.
Jon Rahm, były nr 1 na świecie, obecnie w LIV Golf, powiedział, że przeżył "psychicznie najgorszy tydzień w swoim życiu, ale jednocześnie najzabawniejszy", podczas prezentacji Spain Open, który odbył się w Madrycie między czwartkiem 9 października a niedzielą 12 października. "Porównuje się to do piłki nożnej, ale tam jest hałas 50 000 ludzi, ale nie słyszysz, co mówi jedna osoba. W moim przypadku wszystko było słychać" – powiedział, opisując atmosferę jako nieprzyjazną.
"Sprzedawali alkohol o 9 rano i był bałagan. Trudno będzie przebić w tym tygodniu, nie wiem jak, może Ryder Cup 2031 w Hiszpanii" – powiedział Rahm w rozmowie z RTVE.

