Kingdom Come: Deliverance Edycja Nowej Generacji
Jest nowy sposób na rozpoczęcie przygód Henry'ego, a my sprawdziliśmy długo spekulowaną aktualizację Kingdom Come: Deliverance Next-Gen przed jej niespodziewaną premierą.
Słyszeliśmy plotki i szepty tu i ówdzie, ale gdy będziesz to czytać, będziesz już wiedział wszystko o Next-Gen Edition od Kingdom Come: Deliverance. Ten nowy sposób gry w przygodę Henry'ego może nie oferuje całkowitej zmiany wszystkiego, co widzieliśmy wcześniej, ale dodaje wystarczająco dużo, by być najlepszym sposobem na granie Kingdom Come: Deliverance na konsoli.
Biorąc pod uwagę, że oryginalna gra ma osiem lat, gdy to czytasz, trudno zaprzeczyć, że jest na tyle stara, by zasługiwać na remake lub remaster na miarę czegoś takiego jak The Elder Scrolls IV: Oblivion. Warhorse mówi nam to od razu. To nie jest wielki redesign systemów, mechanik czy historii, którą znasz i kochasz. Otrzymała świeży wygląd, z ulepszoną grafiką odpowiadającą specyfikacjom konfiguracji Ultra PC, skalowaniem FSR, teksturami w wysokiej rozdzielczości i natywną rozdzielczością 4K, wydajnością 60fps oraz kilkoma innymi udogodnieniami, jak dodatkowe dubbingi.
Warto od razu zauważyć, że ta aktualizacja jest całkowicie darmowa dla posiadaczy gry, a jeśli nie jesteś jednym z milionów graczy, którzy zagłębili się w pierwszą odsłonę Henry'ego, możesz kupić Kingdom Come: Deliverance Next-Gen Edition za €29.99 bez DLC oraz €39.99 za Treasures of the Past, From the Ashes, Zawartość The Amorous Adventures of Bold Sir Hans Capon, Band of Bastards oraz A Woman's Lot dołączone są do podstawowej gry. To może być znacznie droższe niż gra, gdy trafi na wyprzedaż na Steamie, ale to wciąż całkiem niezła propozycja jak na świetne RPG, które oferuje łatwo 100+ godzin historii. I znowu, ulepszenie jest darmowe, więc nie ma na co narzekać. (Możesz skorzystać z faktu, że PS4 Royal Edition kosztuje obecnie £7, aby skorzystać z darmowej aktualizacji)
Szczególnie widoczne, gdy oprawa wizualna jest tak wyraźnie inna. Nawet w porównaniu do sytuacji, gdy pierwszy raz grałem na PC kilka lat temu, wydaje się, że Warhorse dodał trochę więcej energii, by Kingdom Come: Deliverance się wyróżnić. Dodane detale, ulepszone oświetlenie, cienie i wiele innych elementów sprawia, że wydaje się, iż między pierwszą grą a jej kontynuacją minęło tylko kilka lat, a nie prawie dekadę. Kingdom Come: Deliverance II to wciąż krok naprzód pod względem wyglądu, ale można by się spodziewać podobnej kontynuacji, która ukazała się dopiero w zeszłym roku. Dzięki tym ulepszeniom oryginału, jeśli chcesz zmierzyć się z sagą Henry'ego na PS5 lub Xbox Series X/S, przejście będzie teraz znacznie płynniejsze.
Pod względem wydajności ta ulepszona wersja pozostaje solidna. Kilka nerwów, gdy zaczynałem od nowa, gdy Henry budził się w swoim łóżku w Skalitz, ale gdy tylko wyszedłem na świeże powietrze i poranne słońce, gra mnie nie zawiodła. Nie miałem czasu, by przejść całą rozgrywkę Kingdom Come: Deliverance jeszcze raz, ale przy tych godzinach mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że nigdy nie napotkałem spadków wydajności podczas gry na zwykłym PS5. Jedyne, co mam do gry, to to, że czasem niektóre elementy wizualne nie pasują do błyszczącego charakteru ich ulepszeń. Animacje wciąż są nieco statyczne poza dużymi momentami filmowymi, a są też inne fragmenty przypominające wiek gry. Mimo to porównanie wyglądu Kingdom Come: Deliverance na PS4 do wersji natywnej na PS5 nie jest koniecznie przesadą – biorąc pod uwagę, że starsza wersja wciąż się broni – ale nowszy wygląd ma w sobie tę magię, która sprawia, że czujesz się, jakbyś grał w grę po raz pierwszy od nowa.
Postaram się nie mówić zbyt wiele o treści gry w tej recenzji, bo nie tylko nie jest to główny temat edycji Next-Gen, ale już mamy tu piękną krytykę gry, jeśli chcesz przeczytać nasze przemyślenia. Jako ktoś, kto uznał walkę w Kingdom Come: Deliverance II za ogromny postęp w porównaniu do pierwszej części, muszę wspomnieć, że byłem trochę rozczarowany, że nie zamierzano przywracać tych ulepszeń do oryginału. Jednak rozumiem, że dla wszystkich, którzy kochali walkę w KCD II w porównaniu do KCD, są fani, którzy chwyciliby kontrolery z białą wściekłością, gdyby byli zmuszeni do korzystania z nowych sposobów walki. Poza tym rozmowa o treści gry wydaje się trochę bezcelowa. Jeśli lubisz Kingdom Come: Deliverance, niemal na pewno spodoba ci się ta wersja. Albo, jeśli jeszcze tego nie doświadczyłeś, to najlepszy sposób na grę Kingdom Come: Deliverance na konsoli. To proste.
W idealnym świecie chciałbym mieć dodatkowe opcje graficzne, które pozwoliłyby, by ta wersja była jeszcze bardziej zbliżona do tej z PC, na przykład możliwość wyłączenia nielubianego rozmycia ruchu. Chciałbym też coś, co sprawiłoby, że ta przygoda wydawała się zupełnie nowa, niezależnie od tego, czy grałeś wcześniej, czy nie, na przykład wspomniane poprawki w walce. Jednak świat nie jest doskonały. Pierwsza próba Warhorse nie jest też odtworzeniem średniowiecznej Czechy, ale jest piękna. Jeszcze bardziej podkreśla to wydanie Next-Gen, które jest świetnym przypomnieniem lub fantastycznym wprowadzeniem do debiutu Henry'ego. Sprawia to wrażenie, jakbyśmy tylko mrugnęli i minęło osiem lat, ale miejmy nadzieję, że nie będziemy czekać kolejnych siedmiu lat na kolejny krok w Kingdom Come: Deliverance.










