Liczba ofiar śmiertelnych wzrasta do 39 w wypadku szybkiego pociągu w południowej Hiszpanii: jednej z najtragiczniejszych katastrof kolejowych
Dziesiątki osób pozostają hospitalizowane, podczas gdy władze prowadzą śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku w pobliżu Adamuz.
Jak informowaliśmy wcześniej, wypadek pociągu dużych prędkości na południu Hiszpanii początkowo pochłonął 7 ofiar. Później dowiedzieliśmy się , że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 21. Hiszpańskie władze potwierdzają teraz, że co najmniej 39 osób zginęło, a dziesiątki zostały ranne, po tym jak te dwa pociągi zderzyły się i wykoleiły w pobliżu miasta Adamuz w prowincji Córdoba w niedzielę wieczorem.
Nowe informacje opublikowane przez operatora kolejowego Iryo pokazują, że około 300 osób było na pokładzie pociągu Malaga-Madryt, gdy wykoleił się około 19:40, przejeżdżając na sąsiednie tory i zderzyając się z nadjeżdżającym pociągiem Renfe. Drugi pociąg został zmuszony do zjechania z torów i zjeżdżając z nasypu, pozostawiając kilka wagonów poważnie zmiażdżonych.
Służby ratunkowe w Andaluzji poinformowały, że 122 osoby zostały opatrzone z powodu obrażeń, podczas gdy 48 pozostało w szpitalu w poniedziałek rano. Strażacy poinformowali, że akcje ratunkowe zostały spowolnione przez skręcony metal i przewrócone wagony, a niektórzy pasażerowie wciąż utknęli kilka godzin po wypadku.
"Musimy usuwać ciała, aby dotrzeć do kogokolwiek, kto może jeszcze żyć," mówi szef straży pożarnej w Córdobie, Paco Carmona. Połączenia kolejowe między Madrytem a Andaluzją pozostają zawieszone, podczas gdy śledczy pracują nad ustaleniem przyczyny katastrofy, jednej z najtragiczniejszych katastrof kolejowych w Hiszpanii od ponad dekady.
Pedro Sánchez na X: "Dzisiejsza noc jest dla naszego kraju nocą głębokiego bólu z powodu tragicznego wypadku kolejowego w Adamuz. Chcę wyrazić najszczersze kondolencje rodzinom i bliskim ofiar. Żadne słowa nie złagodzą tak ogromnego cierpienia, ale chcę, aby wiedzieli, że cały kraj stoi po ich stronie w tym niezwykle trudnym momencie. Wszystkie służby ratunkowe działają skoordynowanie, bez przerwy."
Hiszpania doświadczyła najtragiczniejszej katastrofy kolejowej stulecia w lipcu 2013 roku, kiedy pociąg z prędkością 111 mph (179 km/h) wypadł z torów na odcinku torów, gdzie w północno-zachodniej części Galicji obowiązywało ograniczenie prędkości 50 mph, w wyniku czego zginęło 80 osób.