Skip to main content
Gamereactor Recenzje Lil' Guardsman
Recenzje Lil' Guardsman

Lil' Guardsman

Hilltop emituje Papers, Please w dość zabawnym hołdzie inspirowanym Cartoon Network.
Magnus Groth-Andersen Zaktualizowano 29 stycznia 2024

Jeśli jeszcze nie graliście w znakomitą i dość przystępną grę Lucasa Pope'a o utrzymywaniu przejścia granicznego we wschodnim kraju komunistycznym poprzez przesłuchiwanie i prowadzenie dochodzeń w sprawie imigrantów, Papers, Please, to zdecydowanie powinniście natychmiast spróbować. Gra rozwija się wraz z tobą i została zaprojektowana tak, abyś uczył się, gdy rozgrywka po rozgrywce kończy się niepowodzeniem, ponieważ nie możesz przetworzyć wystarczającej liczby imigrantów, aby położyć jedzenie na stole dla ciebie i twojej rodziny, ale jednocześnie jest to struktura tak intrygująca, że powinna działać jako struktura dla innych gier. Jest po prostu zbyt subtelny, aby stanowić ramy pojedynczej gry.

Na szczęście Hilltop Studios nie ma zamiaru pozwolić, aby wielki pomysł Pope'a poszedł na marne, a jeśli uważasz, że Papers, Please jest nieco przygnębiający lub być może stresujący, Lil' Guardsman dodaje Cartoon Network narracji i wizualnego akcentu do formy, i łączy to z dużą ilością autoparodiującego humoru, aby uczynić z tego świetną, lekką wersję Pope'a, bardziej poważną. Gra w świecie rzeczywistym.

Jesteś Lil, żyjąc w czymś w rodzaju fantastycznej wersji Nowego Jorku zwanej "The Sprawl", która sprawia wrażenie tygla ludzi, ras, religii, przekonań i postaw. Twój ojciec jest jednym ze strażników granicznych, który każdego dnia decyduje, którzy podróżni powinni zostać wpuszczeni do The Sprawl, ale na początku gry snuje plany w lokalnym pubie, więc nawet jeśli masz tylko 12 lat, jesteś substytutem dnia i stosunkowo płynnie zapoznajesz się z narzędziami, które musisz zidentyfikować, Zbadaj i ostatecznie zdecyduj, które zwariowane postacie fantasy wejdą do The Sprawl, a komu odmówiono wstępu.

To, co następuje dalej, jest zarówno proste, jak i nawet stosunkowo statyczne, ale dzięki obfitości uroku, Lil' Guardsman udaje się przezwyciężyć wszelką krytykę nieco zbyt powolnego i uproszczonego założenia i wyłania się jako imponujący debiut Hilltop.

Wszystko zaczyna się od estetyki, bo chociaż Lil' Guardsman nie ma zbyt wiele rzeczywistej animacji i czasami może wyglądać jak wycięte postacie z papier-mache, które poruszają się tylko w określonych sytuacjach, emanuje pomysłowością wizualną i kolorem w stylu Cartoon Network. Istnieje w całkiem idealnym rozszerzeniu Adventure Time, Samurai Jack, Steven Universe, Johnny Bravo i innych klasyków z przesadną, kreskówkową linią i mocnymi kolorami. Jest to kuszące dla oka i chociaż liczba unikalnych lokacji jest niewielka, w większości miejsc można znaleźć życie i szczegóły.

Można by pomyśleć, że wypytywanie postaci o to, co robią w The Sprawl, a następnie decydowanie, czy to wyjaśnienie ma sens, czy nie, a wszystko to z tej samej małej chatki, byłoby nudne, ale Lil' Guardsman nie jest zbyt długi i udaje mu się utrzymać zainteresowanie, prezentując tak eklektyczną mieszankę postaci, z których każda wydaje się oddzielną linią zadań. Na początku gry konfiskujesz nawet "krwawe złoto" złemu starcowi, który najwyraźniej wykorzystuje strefę konfliktu do wydobywania cennych minerałów i przemycania ich do The Sprawl. Odbywa się to za pomocą unikalnych narzędzi, w które jesteś wyposażony, takich jak magiczny skaner rentgenowski i tak zwane "perfumy prawdy" (tak, dobrze przeczytałeś). Chodzi o to, że chociaż ta wymiana trwa tylko trzy do czterech minut, jest to niezapomniana sprawa.

Istnieje ponad 100 unikalnych postaci, przez które możesz przejść, ulepszając te same narzędzia, zbierając złote monety i dowiadując się więcej o tajemniczej mocy, która pozwala cofnąć się w czasie i ponownie rozważyć tych, których wpuściłeś i trzymałeś z dala w przeszłości.

To nie jest tak, że jest tu szczególnie zapadająca w pamięć ogólna narracja i pomogłoby Lil' Guardsman poczuć się tak hipnotyzującym na szerszą skalę, jak wtedy, gdy jesteś po prostu... cóż, bycie w nim. To powiedziawszy, jest to strasznie dużo uroku jak na ilość pieniędzy, które kosztuje, więc niezależnie od tego, czy korzystasz ze Switcha, PC, PlayStation czy Xboxa, wypróbuj Lil' Guardsman lub Papers, Please. Odtwórz Papers, Please. Proszę.

8
Dobra na 10 · Gamereactor Polska
Plusy Czarujący. Ładna grafika. Wszystkie postacie mają swój własny głos aktorski. Prosta, ale solidna koncepcja.
Minusy Brakuje trochę różnorodności. Przydałaby się bardziej spójna narracja.
Ocena sieci Średnia z 20 edycji Gamereactor
8,0
Gamereactor Korea 8
Gamereactor 8
Gamereactor Danmark 8
Gamereactor Sverige 8
Gamereactor Norge 8
Gamereactor Suomi 8
Gamereactor Deutschland 8
Gamereactor France 8
Gamereactor Italia 8
Gamereactor Nederland 8
Gamereactor Portugal 8
Gamereactor Polska 8
Gamereactor Česko 8
Gamereactor Ελλάδα 8
Gamereactor Türkiye 8
Gamereactor 中国 8
Gamereactor 日本 8
Gamereactor Asia 8
Gamereactor Việt Nam 8
Gamereactor عربي 8
Pełny profil 1,037 opublikowanych artykułów
8
Dobra Ocena sieci z 20 edycji
Informacje o grze
Deweloper Hilltop Studios
Wydawca Versus Evil
Gatunek Adventure
Platformy
PC PS5 Xbox Series X Nintendo Switch
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.