Marc Márquez, ośmiokrotny mistrz świata, w sezonie 2025 przejdzie do innego zespołu. Dołącza do Ducati po dziesięciu udanych latach w Hondzie w latach 2013-2023, zdobywając sześć mistrzostw MotoGP i jeden sezon, w 2024 roku, z Gresini, gdzie zajął trzecie miejsce.
Rok 2025 będzie największą zmianą w jego karierze od dłuższego czasu, ponieważ dołącza do Ducati Lenovo Team, stając się kolegą zespołowym Francesco "Pecco" Bagnaia, dwukrotnego mistrza świata w 2022 i 2023 roku, wicemistrza świata w 2024 roku. Sposób na opuszczenie swojej "strefy komfortu", nawet wiedząc, że tym razem nie będzie faworytem do tytułu kierowców w swoim zespole, co oznacza, że być może będzie musiał pracować, aby pomóc Pecco wygrać.
Największą zmianą będzie jednak "zerwanie" między 31-letnim hiszpańskim zawodnikiem a Red Bullem, jego sponsorem od 2009 roku, kiedy to osiągnął 125 cm3. Ponieważ dołącza do Ducati, a włoski zespół ma umowę sponsorską z Monster (rywalem Red Bulla w branży napojów energetycznych), Márquez nie będzie mógł utrzymać swojego sponsoringu.
Jednak z szacunku dla marki, Márquez potwierdził, że nie będzie unikał noszenia Monster brandingu. Powiedział to w rozmowie z Servus TV podczas imprezy Red Bulla w Salzburgu (uczestniczył w niej również kierowca Red Bull F1 Max Verstappen).
"To moje ostatnie spotkanie z nimi. Ducati ma kolejnego sponsora, więc nie możemy kontynuować. Z szacunku dla Red Bulla, nie będę miał osobistego sponsora w tym względzie. Chcę podziękować rodzinie Red Bulla i mam nadzieję, że pozostaniemy przyjaciółmi" – powiedział Márquez.
Widzowie MotoGP w przyszłym roku znajdą też nowe logo i tożsamość marki, choć nie wszyscy są do niej przekonani...