Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
recenzje
Microsoft Flight Simulator 2024

Microsoft Flight Simulator 2024 (PlayStation 5)

Po serii nieoczekiwanych zbiegów okoliczności Johan Mackegård wrócił do redakcji i spędził ostatnie dni wśród chmur w nowo wydanej wersji na PS5 najnowszego symulatora lotu Microsoftu...

HQ

Zawsze uwielbiałem pomysł latania. W każdej grze, w której mam szansę wejść za sterowanie jakimś powietrznym obiektem, to właśnie tam kieruję swoje kroki jako pierwsze. Na przykład lotnisko to zawsze mój pierwszy cel w każdej grze podobnej do GTA i odważę się powiedzieć, że przez lata stałem się też całkiem dobry w lataniu w grach. Dlatego gdy ogłoszono, że Microsoft Flight Simulator (2020) zostanie wydany, byłem równie szczęśliwy, co przerażony. Szczęśliwy, bo w końcu będę miał okazję wzbić się w niebo w niemal autentyczne doświadczenie, a przerażony, bo nie posiadałem ani nie planowałem nabyć platformy, dla której symulator został wydany. PlayStation był wtedy systemem, na którym głównie grałem, a chociaż później kupiłem Switcha, to niewiele pomogło, bo oczywiście do wzbicia się w powietrze pod auspicjami Microsoftu musiał wzbiec się na PC lub Xbox. Musiałem zostać na ziemi.

Oczywiście nie chodzi mi o wydanie z 2020 roku, ale o kontynuacji Microsoft Flight Simulator 2024, ale w świetle powyższego akapitu można zrozumieć moją radość, gdy redaktor Mäki, zaledwie kilka godzin po moim powrocie do zespołu redakcyjnego, wysłał pytanie, kto może rozważyć recenzję bardzo aktualnej wersji na PlayStation 5. W końcu nadszedł czas, by założyć pilotskie okulary i zająć miejsce za sterami całej masy prawdziwych (choć symulowanych) latających maszyn, by w końcu dowiedzieć się, czego przez te wszystkie lata mi brakowało. I z tym marzycielskim wspomnieniem witam was w Microsoft Flight Simulator 2024.

Microsoft Flight Simulator 2024Microsoft Flight Simulator 2024
To było moje biuro od kilku dni...

Pierwszą rzeczą, którą zauważam, gdy uruchamiam nowe życie wśród chmur, jest to, jak długo faktycznie zajmuje uruchomienie nowej wersji Microsoftu na PS5. Oczywiście, rozumiem, że gra, która dosłownie ładuje zasoby ze wszystkich zakątków świata, potrzebuje trochę czasu na przygotowanie, ale dla kogoś, kto przyzwyczaił się do błyskawicznie szybkich czasów oczekiwania na SSD obecnej generacji, to wciąż miła zmiana, że trzeba czekać nawet półtorej minuty, zanim mogę zacząć. Gdy jednak oczekiwanie się skończy, czas stworzyć własnego pilota w dość prostym kreatorze postaci jak na standardowe standardy. Mimo moich obaw co do konieczności spersonalizowanego awatara pilota w symulatorze widoku z perspektywy pierwszej osoby, traktuję to zadanie poważnie i tworzę lotnika, którego wyobrażam sobie jako starszą wersję mojej postaci z GTA Online, który w równoległym wszechświecie porzucił ścieżkę przestępczości, by na pełen etat realizować swoje (a może moje) marzenie.

To jest reklama:

Nawet tutaj jednak zauważam, że symulator lotu Microsoftu cierpi na pewne problemy z wydajnością, bo obraz robi się nieco szarpany, podczas gdy symulator lotu Microsoftu ma problem z ładowaniem prostych rzeczy, jak niewielka liczba koszulek czy fryzur, którymi zamierzam ubrać mojego starego awanturnika. Oczywiście, nie ma to wiele wspólnego z samą grą, więc muszę czekać kilka sekund dłużej, zanim zobaczę, jaka marka napoju energetycznego charakteryzuje jeden z dostępnych kombinezonów, ale jednocześnie uważam, że to zbędny element, który obniża techniczne oczekiwania reszty symulatora. Kreator postaci oczywiście nie jest tu konieczny, ale jeśli ma być uwzględniony, to moim skromnym zdaniem powinien przynajmniej działać bezbłędnie.

Microsoft Flight Simulator 2024Microsoft Flight Simulator 2024
Ten były przestępca w końcu miał dość gangów w Los Santos i przeprowadził się do Brommy, by przekwalifikować się na pilota linii lotniczych.

Ale dość o tym, bo po kilku naciśnięciach przycisków w końcu mogę usiąść za sterami małego prywatnego samolotu. Po trudnym początku, gdy gra niestety nie załadowała instrukcji, które mój instruktor lotniczy miał przekazać, w końcu mogłem postawić lotnisko Bromma pod sobą i wykonać pierwsze niepewne kroki skrzydłem w światowej symulacji Microsoftu. I tak, było magiczne, ale też znacznie trudniejsze, niż się spodziewałem. Z perspektywy czasu nie trzeba dodawać, że Grand Theft Auto nie może być porównywane z Microsoft Flight Simulator, ale pewność siebie, którą zbudowałem przez lata w przestrzeni powietrznej Los Santos, zniknęła i musiałem nauczyć się wszystkiego od zera. Na przykład nos samolotu powinien być uniesiony do góry, aby regulować prędkość, podczas gdy zbyt duża moc silnika w tej pozycji powoduje, że wysokość będzie zdecydowanie zbyt wysoka. Jeśli wiesz coś o samolotach, prawdopodobnie zidentyfikowałeś kilka błędów w tym jednym zdaniu i możesz dojść do wniosku, że wcale nie wiem, o czym mówię, ale ja bym odpowiedział, że się uczę! Cały czas! I to jest jedna z najlepszych rzeczy w Microsoft Flight Simulator – czuję, że ciągle uczę się nowych umiejętności obsługi samolotów – od podstawowego startu i lądowania po lekcje aerodynamiczne do rozważenia w powietrzu. Nie zawsze jest łatwo, ale może dlatego czuję, że im więcej czasu spędzam w powietrzu, tym bardziej rozwijam się w tej roli.

Dodatkowo czuję, że Microsoft Flight Simulator 2024 daje mi wystarczająco dużo informacji, by poczuć, że potrafię poradzić sobie z wyzwaniami bez konieczności prowadzenia mnie przez grę. Instrukcje są nawet dość oszczędne i wiele pozostawiam stopniowo rosnącemu poczuciu kontroli, które muszę ogarnąć krok po kroku. W zasadzie mi się podoba, ale czasem aż za trudno jest zrozumieć, czego gra ode mnie oczekuje, bo głosy przypominające roboty często używają języka dostosowanego do w pełni wyszkolonych pilotów, a nie dla nowo wyklutych udawanych pilotów takich jak ja. Jednak znaczna część szkolenia polega na nauce kilku skrótów klawiaturowych do sterowania samolotem, co jest trochę szkoda, biorąc pod uwagę, jak szczegółowe są kokpity latających maszyn. Każda drobna kontrola jest pozornie reprezentowana i można z nią wchodzić w interakcje, ale nigdy nie dostaję lekcji, które przyciski i dźwignie faktycznie co robią. Z tego, co rozumiem, informacje można czytać z różnych list kontrolnych, których ja, będąc początkującym, nie rozumiem, co oznacza, że nigdy, mimo wielokrotnych prób, nie udało mi się zacząć samodzielnie swojej twórczości. Z jednej strony oczywiście cieszy mnie, że mogę stosunkowo szybko wzbiec się w powietrze, ale z drugiej zawsze czuję, że tracę ważną część doświadczenia, gdy nie mogę klikać i obracać różnych instrumentów, jak wyobrażam sobie prawdziwym pilotom. Zwłaszcza gdy wszystko jest dostępne przede mną, a jedyną rzeczą, której brakuje, jest wiedza "jak".

To jest reklama:
Microsoft Flight Simulator 2024
Widok, którego nigdy nie mogę się nacieszyć...

Jednak gdy już jestem w powietrzu, nie myślę o tym zbyt wiele, bo łatwo stracić większość krytyki, gdy nie tylko pilotuję własny samolot, ale też faktycznie latam nad Sztokholmem, Göteborgiem, Londynem, Sydney i innymi znanymi i nieznanymi miejscami na świecie. Prawdziwe miejsca, które otwierają mi oczy na to, co naprawdę już wiedziałem, ale które wciąż dobrze mi się podobają, gdy mi o nich przypominają. Świat jest ogromny. A dzięki symulatorowi lotu Microsoftu mogę doświadczyć go w całości geograficznej z mojego salonu. Choć doświadczenie jest ciągle pełne problemów z optymalizacją, tekstury na ziemi często i pojawiają się w polu widzenia, i choć miałem nadzieję, że te problemy zostaną rozwiązane od czasu premiery gry na PC i Xbox już w zeszłym roku, to prawdziwa przyjemność podróżować po niebie i patrzeć w dół na nasze prawdziwe krajobrazy rozciągające się w całej ich okazałości. Czasami mam problemy z odświeżaniem obrazu i chciałbym zobaczyć częstotliwość podniesioną do 60 fps. To dużo wymagać od gry, w której świat jest sceną, ale gdy tak duża część doświadczenia opiera się na patrzeniu na widoki, to byłoby to jeszcze lepsze, gdyby wszystko płynęło lepiej niż teraz. Mam też wrażenie, że oprawa wizualna jest trochę przestarzała i nie zawsze tak ładna i wyraźna, jak sobie wyobrażałem wcześniej. Techniczne niedociągnięcia są obecne i niestety trochę obniżają oceny, ale dla mnie łatwo to zignorować, gdy żyję w roli pilota.

Microsoft Flight Simulator 2024
Pewnego grudniowego wieczoru na przedmieściach na północ od Sztokholmu wylądowałem na dachu mojej dawnej szkoły podstawowej. Szczegóły na poziomie gruntu nie są niczym szczególnym, ale doceniam, że to naprawdę jest coś, co da się zrobić!

Dobrze wykorzystują też genialną technologię kontrolera DualSense, zarówno pod względem oporu spustów przy korekcji kierunku, jak i wibracji, a wbudowany głośnik jest szeroko wykorzystywany w satysfakcjonujący sposób. Cieszę się, że poświęcono trochę uwagi możliwościom stworzenia jeszcze większego zanurzenia w sprzęcie PS5, a łatwo mi jest marzyć i bawić się pomysłem ewentualnej aktualizacji PSVR2 w przyszłości. Możliwość swobodnego spojrzenia przez przednią szybę i zobaczenia świata poniżej jednym ruchem szyi mogłaby naprawdę zdziałać cuda dla immersji, tak jak w Gran Turismo 7. Co więcej, irytujący wskaźnik myszy sterowany analogowym drążkiem w kokpicie mógłby zostać zastąpiony systemem sterowania wrażliwym na ruch, który mógłby nawet zachęcić twórców do nauczenia mnie ręcznego uruchamiania maszyny i całkowicie zanurzyć się w otoczeniu. A to nie byłoby dobre dla mojej prawdziwej pracy, nauki ani życia towarzyskiego, bo prawdopodobnie nigdy więcej nie opuściłbym mojego cyfrowego samolotu.

07 Gamereactor Polska
7 / 10
+
Imponujący zakres, bogate detale techniczne, ekscytujące odczucia pilota, ekscytująca krzywa uczenia się
-
Nierówna częstotliwość odświeżania obrazu, przestarzała grafika, niewystarczające samouczki, błędy
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości